– Konsekwentna polityka względem badmintona pokazuje, że mamy powoli konkretne efekty – przyznał Robert Raczyński, prezydent Lubina, który z uwagą śledził poczynania naszych kadrowiczów podczas półfinałowych starć Polish International 2016. Bezpośrednio o złoty medal powalczą Paweł Śmiłowski i Magdalena Świerczyńska, którzy w 1/2 finału wyeliminowali wysoko notowaną parę francuską.
W pierwszym półfinale, w deblu pań Zuzanna Glijer i Magdalena Świerczyńska stanęły naprzeciw Francuzek, Vimala Heriau – Margot Lambert. W pierwszym secie Polki musiały uznać wyższość rywalek, które pokonały naszą ekipę 21:16. W drugim secie biało-czerwone nawiązały równorzędną walkę i przez większość pojedynku na tablicy utrzymywał się stan remisowy. Ostatecznie Polski wygrały 21:19. Tie-break, to już dominacja gości. Francuzki wygrały 21:11 i cały mecz 2:1.
– W pierwszym secie było dość nerwowo. W drugim prowadziłyśmy grę, a w trzecim niestety wkradło się rozluźnienie i później nie mogłyśmy już dogonić wysokiego prowadzenie Francuzek – komentuje Magdalena Świerczyńska. – Z Francją gra się dosyć ciężko. Wszyscy mają bardzo dobrą obronę, czego nam brakowało. Jesteśmy jednak zadowolone, bo przebyłyśmy ciężko drogę. Do każdego pojedynku podchodziłyśmy indywidualnie i z wielkim skupieniem – dodaje Zuzanna Glijer.
Drugi półfinał, to równie zacięty polsko-francuski bój. Tym razem naprzeciw siebie stanęły ekipy Paweł Śmiłowski – Magdalena Świerczyńska z Thomem Gicquelem i Vimalą Heriau. Pierwszego seta Polacy wygrali pewnie 21:19. W drugim wkradło się nieco nerwowości w naszym obozie i biało-czerwoni przegrali 17:21. Trzeci set, to walka punkt za punkt. Polacy wygrali 21:19 i dzięki temu o godzinie 15.00 zobaczymy ich w finale.
Trzeci mecz Polaków, to pojedynek Roberta Cybulskiego w parze z Wiktorią Dąbczyńską przeciwko Ukraińcom, Danylo Bosniuk i Maryna Ilyinskaya. Pomimo wielkiej ambicji i woli walki, większe doświadczenie rywali naszych rodaków wzięło górę. Ukraińscy wygrali dwa razy 21:13.