Jeden górnik został poszkodowany w wyniku wstrząsu, do jakiego doszło na Lubinie Głównym 850 metrów pod ziemią na oddziale G-2. Ze strefy zagrożenia wycofał się o własnych siłach. Teraz zbada go lekarz.
To był silny samoistny wstrząs górotworu, tzw. siódemka, czyli miał siłę 1,7 x 10 7 dżula.
– W strefie zagrożenia było dziesięciu górników. Jeden z nich – operator kotwiarki – został poszkodowany, ale wycofał się o własnych siłach. Za chwilę zostanie zbadany przez lekarza – mówi Dariusz Wyborski, rzecznik KGHM.
Mężczyzna najprawdopodobniej zostanie później przewieziony do szpitala na szczegółowe badania.
Do wstrząsu doszło o godzinie 9.25.