Cenny punkt z Łazienkowskiej

14

– Trzeba powalczyć, aby ten dzień był dla nas wyjątkowy – mówił przed meczem z „Wojskowymi” numer jeden w bramce KGHM Zagłębia Lubin, Konrad Forenc. Zapowiedź golkipera sprawdziła się. Miedziowi od pierwszych minut pokazali, że z Legią da się walczyć jak równy z równym i wywieźli z Warszawy jeden punkt.

Euforia w obozie miedziowych przyszła w 17. minucie. Co prawda sporo przypadkowości sprawiło, że goście wyszli na prowadzenie 0:1, ale to w tej danej sytuacji ważne nie było. Najistotniejsze dla kibiców z Lubina było to, że Krzysztof Piątek z dziecinną łatwością „wpakował” futbolówkę do siatki Dusana Kuciaka. Była to równocześnie tysięczna bramka Zagłębia w rozgrywkach Ekstraklasy. W kontrze, ekipa Henninga Berga próbowała zaskoczyć obronę Zagłębia atakami pozycyjnymi. W konsekwencji gospodarze bramki nie zdobyli, a zrobili to natomiast po raz kolejny piłkarze Piotra Stokowca. Po wyegzekwowaniu rzutu rożnego przez miedziowych, piłkę idealnie uderzył głową Michal Papadopulos i w 35. minucie meczu, Zagłębie prowadziło już 0:2. Taki stan rzeczy utrzymał się do przerwy.

W drugiej połowie, w ciągu pięciu minut gospodarze doprowadzili do remisu. Pomogły im w tym błędy popełniane przez defensywę Zagłębia. Gole zdobywali Ivan Trickowski (pierwsza bramka zawodnika w zespole Legii) i Nemanja Nikolić. W kontrze, ponowne prowadzenie Zagłębiu mogli dać Krzysztof Janus, a także Jarosław Kubicki. Ich strzały w światło bramki były bardzo widowiskowe. Mecz zakończył się podziałem punktów.

– Na pewno jesteśmy zdenerwowani faktem, że straciliśmy te dwie bramki. Do szatni schodziliśmy w świetnych humorach i mówiliśmy tylko o tym, aby tę dobra grę pociągnąć w drugiej połowie. Niestety dwa punkty zostają, a my mamy tylko jeden – komentuje Jarosław Kubicki, pomocnik KGHM Zagłębia Lubin.

Zagłębie: 12. Konrad Forenc – 4. Aleksandar Todorovski, 33. Lubomir Guldan, 2. Maciej Dąbrowski, 3. Dorde Ćotra – 24. Jakub Tosik, 20. Jarosław Kubicki – 7. Krzysztof Janus, 26. Krzysztof Piątek, 14. Łukasz Janoszka – 27. Michal Papadopulos.
 


POWIĄZANE ARTYKUŁY