To miał być film dyplomowy. Jego autorzy marzyli skrycie, że wyślą go na kilka festiwali, albo pokażą w kinie w rodzinnym mieście. Ale z pewnością nie spodziewali się, że ich produkcja zyska dystrybutora i trafi do kin w całej Polsce. – Jest to ewenement, gdyż niezwykle rzadko filmy niezależne mają tak szeroką dystrybucję – cieszy się lubinianin Kamil Szymański, jeden z twórców filmu „Git”.
– Film powstawał trzy lata. A premierę kinową będzie miał 13 listopada – dodaje Kamil. – Produkcja rozrosła się do pełnego metrażu. Doznaliśmy efektu kuli śniegowej. Nasz kierownik produkcji opowiedział o filmie dystrybutorowi i tak to się potem wszystko potoczyło – mówi.
Gdy Kamil wraz z kolegą Mikołajem Małeckim zaczynali kręcić swój film, mieli zaledwie 8 tysięcy złotych, dużo chęci i grupę zaangażowanych w projekt osób. Po castingach zyskali też do produkcji znane twarze. Zdecydowali się u nich wystąpić Włodzimierz Matuszak, znany z serialu „Plebania”, oraz Arek Detmer, który grał między innymi w „Symetrii”.
Zdjęcia powstawały w pustym więzieniu w Łęczycy. Młodzi filmowcy próbowali sfinansować swoją produkcję zbierając pieniądze przez stronę www.polakpotrafi.pl , jednak się nie udało. Kamil zdecydował się więc wziąć kredyt.
Potem już wszystko poszło w miarę sprawnie: zdjęcia, postprodukcja… A następnie odezwał się dystrybutor, z którym rozmawiał kierownik produkcji filmu Kamila i Mikołaja. Zgodził się zostać koproducentem i jednocześnie ich dystrybutorem. – To był intensywny okres. Trzeba było dokręcić materiału – z 50 minut zrobiło się 70 – zrobić postprodukcję, czyli nagrać narrację z offu, zrobić coloring – dodaje młody filmowiec.
I już w listopadzie będziemy mogli obejrzeć film lubinianina w kinach w całej Polsce, w tym również w Lubinie. – Chcielibyśmy, aby w Muzie odbyła się projekcja specjalna, przedpremierowa, ale na razie trwają jeszcze rozmowy – mówi lubinianin. – Absolutnie nie spodziewaliśmy się, że „Git” trafi do szerokiej dystrybucji. Wszystkich nas to zaskoczyło. Myśleliśmy o kinach studyjnych i festiwalach – przyznaje.
Film wkrótce zobaczymy na ekranach kin, ale sam Kamil nie miał jeszcze czasu, żeby się obronić – a przecież właśnie w tym celu rozpoczynał pracę nad tą produkcją. – Nie było czasu – śmieje się. – Przecież jeszcze muszę napisać pracę – dodaje.
O filmie „Git” jego autorzy mówią, że najbliżej mu do „Symetrii”, jednak jednocześnie wskazują sporo różnic, jak choćby rozbudowaną psychologię postaci. Najlepiej więc samemu wybrać się do kina, żeby obejrzeć produkcję lubinianina.
Poniżej trailer:
Wcześniej o filmie pisaliśmy tutaj:
www.lubin.pl/aktualnosci,26229,kreca_w_wiezieniu.html
www.lubin.pl/aktualnosci,29127,nakrecili_film_o_zyciu_za_kratami.html





