Domagają się przywrócenia kary śmierci

58

Przedstawiciele partii KORWiN, do którego należą też młodzi lubinianie, tłumaczyli na legnickim Rynku powody, dla których ich ugrupowanie zwróciło się do prezydenta Andrzeja Dudy o rozszerzenie październikowego referendum o kolejne pytanie: Czy jest Pan/Pani za przywróceniem kary śmierci jako najwyższego wymiaru kary?

Inicjatorzy „śmierci za śmierć” nie ukrywają, że na ich decyzję wpływ miało zabójstwo sprzed kilku dni, kiedy to w centrum Kamiennej Góry dziesięcioletnia dziewczynka zginęła od ciosu siekierą w głowę, który zadał jej frustrat.

– Ten człowiek osiągnął swój cel, bo dostanie zasiłek na dwadzieścia pięć lat lub całe życie – denerwuje się Zbigniew Gatkowski, który przypomniał, że zabójca z Kamiennej Góry chwycił za siekierę po wyjściu z urzędu pracy, w którym miano mu odmówić przyznania zasiłku dla bezrobotnych.

Koordynatorka partii KORWiN na legnicko-jeleniogórski okręg wyborczy, Klaudia Witczak przyznaje, że nie ma już możliwości prawnych, by pytanie dotyczące przywrócenia kary śmierci mogło się pojawić w referendum zaplanowanym na 6 września. Wierzy jednak, że głowa państwa przychyli się do ich prośby i umieści je w głosowaniu zaplanowanym na październik.

Zdaniem członków partii Janusza Korwin-Mikkego, dziś prawo służy przede wszystkim bandytom i złodziejom, a nie normalnym ludziom, stąd przywrócenie kary śmierci – według nich – uporządkowałoby bezprawie.

– Bandyci nie boją się państwa, policji i kary. Promowane jest życie bez odpowiedzialności za czyny. To promocja wolności od jakiejkolwiek odpowiedzialności! – grzmią sympatycy najsurowszej kary.

Przy okazji Klaudia Witczak poinformowała, że za kilka dni znane będą nazwiska kandydatów tej partii do Sejmu. Niewykluczone, że „korwinowcy” wystawią też swojego pretendenta do Senatu.

 


POWIĄZANE ARTYKUŁY