Kawęcki: medal dedykuję górnikom

22

Radosław Kawęcki, zawodnik wspierany przez KGHM, zdobył na mistrzostwach świata w Kazaniu srebrny medal. W finałowym wyścigu na 200 m stylem grzbietowym uległ tylko Australijczykowi Mitchellowi Larkinowi. Trzeci był Rosjanin Jewgienij Ryłow.

– Do końca wierzyłem zwycięstwo – powiedział Kawęcki pod odebraniu medalu. – Kilka niuansów zadecydowało, że jest drugie, a nie pierwsze miejsce. Ale jestem bardzo szczęśliwy. Ten medal chciałbym zadedykować wszystkim górnikom, a w szczególności tym z okręgu miedziowego. Pochodzę z górniczej rodziny. W kopalni pracowali moi pradziadkowie, dziadkowie, a obecnie pod ziemią pracują ojciec, brat, wujek i kuzyn. Ja bardzo ciężko haruję na basenie, ale wiem że nigdy nie przebiję ich trudu i poświęcenia – dodaje.

Po stu metrach wyścigu finałowego Kawęcki płynął na ósmej pozycji. Doskonały finisz, a w szczególności walka na ostatnich pięćdziesięciu metrach dały Kawie wicemistrzostwo świata.

– Mógłbym żałować, że za wolno popłynąłem pierwszą setkę – dodaje popularny Kawa. – Ale już jest po wszystkim i nie ma co rozpamiętywać tego startu. Teraz musimy się skupić z trenem na analizie wyścigu i wyeliminowaniu pewnych błędów. Staram się wyciągać wioski z każdego występu – mówi.

Za rok igrzyska olimpijskie w Rio de Janeiro. Srebrny medal w Kazaniu potwierdza szanse Kawęckiego na medal w Rio.

– Nie zastanawiam się nad tym, co będzie w Rio. Wiem jedno: przede mną rok ciężkiej pracy. Na tym się skupię, a nie na dywagacjach co do moich szans na olimpijskie złoto – podkreśla Kawęcki. – Teraz trzeba się cieszyć ze srebra. Dziękuję moim rodzicom, przyjaciołom, bratu, trenerowi, firmom KGHM i Arena, które od lat mnie wspierają. Jestem szczęśliwy, że moja przygoda z pływaniem trwa, że zdobywam medale dla Polski i obym mógł się tym cieszyć jak najdłużej – kończy.


POWIĄZANE ARTYKUŁY