Kiedy żar leje się z nieba, ciężko sobie poradzić z tak wysoką temperaturą. Jeszcze gorzej jest, kiedy często korzystamy na przykład z komunikacji miejskiej. W pojazdach temperatura jest jeszcze wyższa, a z higieną pasażerów też różnie bywa. – Na dodatek kierowcy nie włączają klimatyzacji. Ja rozumiem wszytko, ale kiedy jest tak gorąco, mogliby chyba trochę ulżyć pasażerom – zauważa jeden z mieszkańców.
Na to, że w autobusach klimatyzacja jest wyłączona, narzeka wielu lubinian. – Autobusy są nowe, więc na pewno mają klimatyzację. Więc dlaczego kierowcy jej nie włączają? – pytają pasażerowie. – Trzeba sobie radzić inaczej, więc ludzie otwierają wszystkie okna. Ale przy takich temperaturach to niewiele daje – dodaje inny z mieszkańców.
Niestety, tego problemu nie da się rozwiązać. Okazuje się bowiem, że autobusy klimatyzacji nie mają wcale. – Kupiliśmy autobusy bez klimatyzacji – przyznaje Kazimierz Ziółkowski, prezes lubińskiego PKS-u, jednocześnie tłumacząc skąd taka decyzja.
– Powód jest prosty – w komunikacji miejskiej, na tak krótkich trasach, klimatyzacja nigdy się nie sprawdzi – wyjaśnia prezes. – Na krótkich trasach, kiedy autobus zatrzymuje się co klika minut, to zbędny wydatek. Autobus spaliłby więcej paliwa, a wnętrze pojazdu i tak nie byłoby schłodzone – podkreśla.
Prezes podaje też przykład Wrocławia. Tam zakupiono autobusy z klimatyzacją. – Wydali dużo więcej pieniędzy, a dziś mają problem. Bo autobusy i tak nie są schłodzone, więc mieszkańcy narzekają – dodaje prezes Ziółkowski.





