Bardzo nietypowe miejsce wybrali sobie na alkoholową libację trzej mieszkańcy gminy Lubin. Mężczyźni pili na środku drogi. Gdy jeden z kierowców – który chciał przejechać tą trasą – zwrócił im uwagę, ci postanowili go zaatakować. Bili go i wyzywali. Na szczęście zatrzymała ich już policja.
Sytuacja miała miejsce w jednej ze wsi gminy Lubin. W niedzielę po godzinie 18, 56-letni mieszkaniec tej wsi chciał odwieźć do Lubina 28-letnią córkę oraz 6-letnią wnuczkę, które były u niego z wizytą. Odjechał zaledwie 50 metrów od swojego domu, gdy na drodze zauważył trzech mężczyzn. Dwóch stało na środku, trzeci leżał na jezdni.
– Mężczyźni spożywali tam alkohol. Kierowca zatrzymał się przed nimi, wyszedł z auta i krzyknął, żeby zeszli z drogi – mówi aspirant Karolina Hawrylciów z lubińskiej komendy. – Ta uwaga bardzo zdenerwowała całą trójkę. Podbiegli do kierującego i zaczęli go szarpać, kopać i uderzać pięściami. W pewnym momencie był on nawet duszony przez jednego z mężczyzn, gdy pozostali koledzy w tym czasie go bili – dodaje.
Oprócz ciosów, 56-latek usłyszał też wiele wyzwisk. Nie tylko pod swoim adresem. Trzej agresorzy wyzywali też jego córkę, grozili też pozbawieniem ich życia.
Gdy mężczyźnie udało się wyswobodzić, zadzwonił na policję. Wtedy napastnicy uciekli do lasu. – Funkcjonariuszom wydziału prewencji udało się zatrzymać jednego z mężczyzn, najbardziej agresywnego. Pozostali zostali zatrzymani przez policjantów lubińskiej komendy następnego dnia. 23-, 27- oraz 30-letni mieszkańcy gminy Lubin odpowiedzą przed sądem za pobicie oraz groźby karalne. Grozi im kara do trzech lat pozbawienia wolności. Mężczyźni nie przyznali się do popełnionego czynu – zaznacza policjantka.





