Był pijany i pokłócił się z dziewczyną. 26-letni mieszkaniec Lubina nawrzeszczał na dziewczynę, a następnie rzucił się na wiatę przystankową, by wyładować swoją złość. Choć było już późno, ktoś go zauważył i zadzwonił na policję.
Była godzina 23.20. Lubinianie wracali z zakończonych właśnie Dni Lubina. Pewna para po drodze się pokłóciła. Ponieważ akurat mijali przystanek autobusowy, stojący przy ulicy Piłsudskiego, chłopak rzucił się na wiatę, by wyładować swoją złość. Wybił jedną szybę, a drugą wypchnął z ram, ale jej nie uszkodził.
Ktoś wezwał policję. 26-latek został zatrzymany. – Miał 1,3 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Młody lubinianin trafił do policyjnego aresztu. Po wytrzeźwieniu o jego dalszym losie zdecyduje sąd – mówi aspirant Sylwia Serafin z lubińskiej policji. – Urząd Miejski w Lubinie oszacował straty na 400 zł – dodaje.
Lubinianinowi za zniszczenie cudzego mienia grozi do 5 lat więzienia.





