Podczas ostatniej sesji rady gminy emocji nie brakowało. Ostatecznie radni, po trwającym aż pięć godzin posiedzeniu, przystali na porozumienie oświatowe z Lubinem, ale jego treść uległa znaczącej zmianie. Co więcej, zmiany nie zostało skonsultowane z miastem, które zaakceptowało treść wcześniejszego porozumienia.
Sesja rozpoczęła się wedle proponowanego porządku spotkania. Jednak w jej trakcie Andrzej Olek złożył wniosek o rozpatrzenie porozumienia oświatowego z miastem, które podczas obrad wywołało spore poruszenie.
Treść porozumienia radni zmienili na posiedzeniu komisji oświaty. Zaproponowano zniesienie obowiązujących obwodów dla uczniów z gminy, które dla części radnych było jawnym zagrożeniem wolności wyboru palcówki, ale i podważeniem autorytetu rodziców.
![]()
– Chcę podpisać porozumienie, liczymy w tej kwestii na wzajemność. Tymczasem tworzy się obwody – to błąd. Po co są tworzone? Każdy radny tego porozumienia chce, ale bez ograniczania dzieci. To rodzic powinien mieć możliwość podejmowania w tej kwestii decyzji – mówił Paweł Łukasiewicz, wiceprzewodniczący rady gminy. – Miasto stawia nas w tej sprawie pod ścianą – dodaje.
Zdaniem Andrzeja Olka, ważniejsze od ambicji powinno być dobro dzieci. – Proszę państwa, czasem trzeba się po prostu ukłonić. Czy mamy inne wyjście? Na nas spoczywa odpowiedzialność. Zgodnie, niezgodnie, ale musimy wspólnie podpisać porozumienie. W przeciwnym razie we wrześniu dzieci nie pójdą do szkoły, a my będziemy nadal odbierać telefony od zmartwionych rodziców, nie mając im nic do zaoferowania – przekonywał.
Część radnych była zdania, że podobne działania mogą być niezgodne z literą prawa, inni przekonywali, że warto przystać na uchwałę intencyjną, ale z zatwierdzeniem porozumienia poczekać na odpowiedź magistratu.
![]()
– Wszyscy uczniowie powinni zostać zgłoszeni do 2 lipca, dlatego nie możemy sobie pozwolić na zwłokę. Nie mamy lokalizacji dla placówki, więc który rodzic zdecyduje się na zapisanie dziecka, jeżeli nie wiadomo, gdzie pójdzie do szkoły? Rozwiązaniem jest porozumienie – wtedy mamy gimnazjum – mówiła Barbara Tórz, kierownik Referatu Oświaty, Kultury Fizycznej i Zdrowia w urzędzie gminy.
Ostatecznie radni związani z wójtem gminy Lubin zgodzili się usunąć z projektu zapis dotyczący podziału na obwody, opozycja przystała na propozycję zmiany uchwały intencyjnej – w dokument dający rzeczywistą zgodę wójtowi na podpisanie porozumienia.
Radni – ponad podziałami – jednogłośnie tę uchwałę przyjęli. Teraz pozostaje pytanie: jak miasto ustosunkuje się do zawartych w niej zmian? Czy zgodzi się na zmienioną treść porozumienia i przyjmie dzieci z gminy do swoich szkół? http://youtu.be/ThNzAo0nWeE





