Pieniacki: Transportowiec awansuje do A-klasy

19

Po wielu latach, w których uznawani byli za najsłabszy zespół w regionie udowodnili, że potrafią rywalizować jak równy z równym w rozgrywkach B-klasy. Transportowiec Kłopotów-Osiek w ostatnim meczu sezonu 2014/2015 wysoko wygrał z Huzarem Raszówka i z nadzieją patrzy na zmagania w kolejnych rozgrywkach. O sytuacje w zespole postanowiliśmy zapytać napastnika Adama Pieniackiego.

Po Waszym ostatnim meczu nasuwa się tylko pytanie – dlaczego tak późno? Bo tak grający Transportowiec z całą pewnością mógłby zająć wyższe miejsce w tabeli.

Jeżeli w następny sezon wejdziemy w taki sam sposób, jak zakończyliśmy ten to śmiało możemy myśleć o awansie. Ostatni mecz z Huzarem zagraliśmy jeszcze lepiej, niż byśmy nawet chcieli. Rywal praktycznie nie miał piłki próbując zagrozić nam tylko długimi podaniami. My rozgrywaliśmy piłkę i wydaje się, że z boku wyglądaliśmy na dużo lepszą drużynę niż B-klasowy średniak.

Transportowiec Kłopotów był od wielu lat jednym z najsłabszych zespołów w całych rozgrywkach zdobywając jedynie śladowe ilości punktów. Co według Ciebie się stało, że zaczął regularnie punktować?

Nie miałem przyjemności grać w Kłopotowie w poprzednich latach, gdyż dołączyłem tutaj w połowie tego sezonu. Legendy o wynikach Transportowca chyba nigdy nie ucichną, bo chłopaki do dziś wspominają swoje największe porażki. Myślę, że drużyna nie spodziewała się takiego wyniku w tym sezonie, co musi być miłą niespodzianką, jednak zasłużyliśmy na jeszcze więcej naszą grą.

Sezon zakończyliście na ósmym miejscu z 27 punktami. Uznajesz to za sukces, czy raczej pozostaje niedosyt?

Nie wiem jak mam do tego miejsca odnieść, gdyż nie znałem planów/celów przed sezonem. Osobiście szkoda mi tylko przedostatniego meczu w Miłogostowicach, gdzie pojechaliśmy w dziesięć osób, bo mimo słabego wyniku nasza gra wyglądała dobrze i jestem przekonany, że pełnym składem wygralibyśmy to spotkanie, co pozwoliłoby nam wskoczyć na siódme miejsce.

Coraz lepsze wyniki Transportowca zbiegły się z dołączeniem do zespołu trenera Przemysława Kotlarza. Myślisz, że nowy szkoleniowiec miał wpływ na grę drużyny?

Wystarczy spojrzeć na wyniki, by zobaczyć różnicę, a trenera ocenia się po wynikach. Nie wiem jak było tutaj przed przyjściem Przemka, ale mogę powiedzieć, że obecnie wygląda to naprawdę dobrze. Treningi, na których pojawia się nas coraz więcej, a przede wszystkim nasza gra z każdym kolejnym meczem staje się coraz lepsza, skuteczniejsza i milsza dla oka. Staramy się grać w każdym meczu to samo, naprawiając błędy, które trener nam wskaże.

Już za dwa miesiące wystartuje sezon 2015/2016. Wszystko wskazuje na to, że swoje mecze rozgrywać będziecie musieli poza Kłopotowem. Myślisz, że będzie to jakiś problem dla Was?

Nasze boisko jest w takim stanie, że przenosiny na każdy inny obiekt mogą nam tylko pomóc. Z tego co nam przekazano, są już działania mające na celu poprawienie nam warunków do gry w postaci nowego boiska, więc chwilowe przenosiny raczej nam nie przeszkodzą. Mam jednak nadzieje, że kibice będą nas wspierać również na innym obiekcie.

Transportowiec Kłopotów-Osiek nigdy nie zagrał jeszcze w A-klasie. Czujecie, że jesteście w stanie to zmienić?

Z naszą obecną grą w przyszłym sezonie awansujemy. Myślę, że to nie tylko moje zdanie, ale też reszty drużyny. Jest dobrze, mogłoby być lepiej i czuje, że tak będzie.


POWIĄZANE ARTYKUŁY