Oni grali, Rafał walczy z chorobą

17

Tłumnie, ale przede wszystkim wzruszająco – tak było na koncercie, który przyjaciele zorganizowali w Muzie dla Rafała Duszyńskiego, muzyka z zespołu The Mohers Band, który walczy z nowotworem. Zebrane pieniądze pomogą jego najbliższym przetrwać czas, kiedy lubinianian nie może pracować zawodowo.

Impreza w Muzie to przede wszystkim koncerty. Skrzyknęło się kilka zespołów: Fix Up, NervoKaina, The Liverpool i Obstawa Prezydenta. Cały swój dochód z biletów przekazano rodzinie Rafała.

– Liczba osób bardzo nas zaskoczyła – przyznaje Kuba Chomiak z The Mohers Band, który zorganizował ten koncert. – Nikt się nie spodziewał, że rozejdą się wszystkie bilety, a wręcz mieliśmy spory nadkomplet! Jesteśmy ogromnie szczęśliwi. Nie chodzi tu nawet o korzyści materialne. To budujące, kiedy widzimy jak wielu osobom zależy na Rafale, że chcą pokazać, że go wspierają i są przy nim – dodaje.

Były też licytacje gadżetów, które udało się zebrać kolegom Rafała z zespołu The Mohers Band, między innymi płyt z muzyką i autografami, ręcznie wykonane przedmioty jak biżuteria, a także maskotki.

– Oprócz wielu firm i osób prywatnych, które przekazały przedmioty na aukcję, w zbiórkę włączyło się Stowarzyszenie Zagłębie Fanatyków, które przekazało bardzo cenne, kolekcjonerskie koszulki Zagłębia. Przyłączyło się także Stowarzyszenie Lubin Niesie Pomoc. A Warsztaty Terapii Zajęciowej dla dzieci autystycznych ofiarowały ręcznie wykonywaną biżuterię – mówi Kuba Chomiak.

Anna Kłęska, masażystka Sensual Therapy, przekazała na aukcję bony na masaże. – Zawsze powtarzam, że pomaganie jest fajne i daje mi dużą satysfakcję. Cieszę się, że i tym razem mogłam zrobić coś dla potrzebującej osoby – mówi.

Sam Rafał nie mógł być obecny na koncercie. Przebywa w szpitalu we Wrocławiu, gdzie jest przygotowywany do kolejnej chemioterapii. Udało nam się jednak z nim skontaktować.

– Cóż mogę powiedzieć. To wielkie szczęście i dar mieć takich ludzi jako znajomych, przyjaciół, bliskich… Jestem bardzo wzruszony i poruszony całą tą sytuacją z koncertem. Chciałbym z tego miejsca podziękować wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób uczestniczą w tym wszystkim – podkreśla lubinianin. – Koncert to nie wszystko. Wiele osób w korespondencji prywatnej ofiarowuje mi wsparcie duchowe, modlitewne… i to jest tak samo wielkie i ważne dla mnie – podkreśla.

Więcej o koncercie i chorobie muzyka pisaliśmy tutaj:
www.lubin.pl/aktualnosci,36721,skrzykneli_sie_dla_przyjaciela.html


POWIĄZANE ARTYKUŁY