Tym razem sprawdziły się zapowiedzi meteorologów. Późnym popołudniem nad naszym regionem przeszła bardzo gwałtowna wichura. Strażacy mają ręce pełne roboty i wciąż usuwają jej skutki.
– Wciąż przyjmujemy kolejne zgłoszenia – informuje oficer dyżurny lubińskiej straży pożarnej. – Powalone drzewa, które blokują drogi, zerwane linie wysokiego napięcia. Tych zdarzeń mamy już co najmniej kilkanaście. Zastępy wciąż wyjeżdżają na kolejne interwencje – dodaje.
Ucierpiało też jedno gospodarstwo domowe. W Parszowicach w gminie Ścinawa silny wiatr zerwał dach w jednym z domów.
– Straszne to było. Latały śmietniki, z tarasu wiatr zerwał stół i krzesła. Dobrze, że nie wyrządził większych szkód – mówi jedna z mieszkanek gminy Lubin.
Za zdjęcia zniszczonego domu w Parszowicach dziękujemy naszemu Czytelnikowi.





