![]()
Już tylko pięć kolejek dzieli KGHM Zagłębie Lubin od powrotu do T-Mobile Ekstraklasy. Podopieczni Piotra Stokowca wygrali czwarty mecz z rzędu nie tracąc przy tym bramki i tylko kataklizm mógłby im zabrać awans.
Spotkanie KGHM Zagłębia z Sandecją Nowy Sącz dało kibicom wiele emocji. Miedziowi co prawda wyszli na prowadzenie już w 28. minucie po bramce Adriana Błąda, jednak lubinianie nie byli w stanie postawić kropki nad i. Taka sytuacja z upływem czasu stawała się coraz bardziej niebezpieczna dla lidera tabeli, ale formacja obronna podopiecznych Piotra Stokowca wiosną jest największym plusem całego zespołu i tak było tym razem dzięki czemu miedziowi dopisali do swojego konta kolejne trzy punkty. Co więcej, lubinianie licząc także mecz z Sandecją, w dziesięciu wiosennych kolejkach stracili tylko jednego gola i ekspresem zmierzają ku ekstraklasowym boiskom.
Sandecja Nowy Sącz – KGHM Zagłębie Lubin 0:1 (0:1)
0:1 – Adrian Błąd 28’
Sandecja: Marek Kozioł – Marcin Makuch, Dawid Szufryn, Przemysław Szarek, Sebastian Szczepański – Bartosz Sobotka, Matej Nather, Rudolf Urban (65’ Fabian Fałowski), Szymon Kuźma (58’ Cheikh Niane), Maciej Bębenek – Bartłomiej Dudzic.
Zagłębie: Konrad Forenc – Aleksandar Todorovski, Maciej Dąbrowski, Lubomir Guldan, Dorde Cotra – Adrian Błąd (86’ Paweł Stolarski), Łukasz Piątek, Jakub Tosik, Arkadiusz Woźniak (66’ Sebastian Bonecki), Łukasz Janoszka – Krzysztof Piątek (76’ Michal Papadopulos).
Żółte kartki: Przemysław Szarek, Sebastian Szczepański, Cheikh Niane (Sandecja), Łukasz Janoszka, Dorde Cotra, Sebastian Bonecki, Jakub Tosik, Lubomir Guldan (Zagłębie).
Sędzia: Zbigniew Dobrynin (Łódź)
Widzów: 1200





