Doprowadzenie gazu do Ścinawy staje się coraz bardziej realne. – Znaleźliśmy rozwiązanie – deklaruje Andrzej Niemiec, wiceprezes Legnickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, który wraz z wiceprezesem Energetyki Jarosławem Jarosikiem przyjechał do Ścinawy, by porozmawiać o gazyfikacji tej gminy.
– Spotkaliśmy się, aby porozmawiać o nowych, potencjalnych odbiorcach gazu ziemnego w Ścinawie. Jednoczenie pracujemy nad wykorzystaniem nieczynnej linii kolejowej, w nasypie której można by było ułożyć brakujący odcinek nitki gazociągowej. Takie rozwiązanie uprościłoby procedury związane z prawami własnościowymi, projektowymi i technologicznymi – mówi burmistrz Krystian Kosztyła.
Ponadto WPEC, spółka KGHM Energetyki, rozważa wymianę swoich pieców na turbiny gazowe. Wtedy Ścinawa, a właściwie podległe jej jednostki, również zrezygnują z palenisk węglowych. Dodatkowo istniejący zakład produkujący masę asfaltową również przyłączyłby się do wymiany swoich kotłów na takie, które zasilane byłyby paliwem ekologicznym, jakim jest gaz. Dzięki temu oraz nowym przedsiębiorstwom, które ulokowałyby się w strefie, zwiększy się liczba odbiorców gazu, co powinno stać się opłacalne dla potencjalnych inwestorów, którzy mogliby doprowadzić gaz do gminy.
Nadmienić należy jeszcze fakt, że takie inwestycje dofinansowane są w dużym stopniu z Regionalnego Programu Operacyjnego. Jest duża konkurencja wśród firm budujących gazociągi, dlatego też należy wynegocjować dobrą ofertę. Nawet KGHM Energetyka mogłaby też być wykonawcą budowy gazociągu, gdyż posiada doświadczenie w tego rodzaju inwestycjach.
– Kiedy gmina Ścinawa zostanie wpisana do LSSE, inwestorzy będą mogli korzystać z preferencji, które daje strefa. Dodatkowy inwestor i zakład produkcyjny w tym obszarze spowodowałby wzrost zapotrzebowania na gaz, a to wystarczy, by inwestycja stała się opłacalna – dodaje burmistrz Kosztyła.
– Staramy się zrobić wszystko, żeby uatrakcyjnić Ścinawę dla inwestorów. Składamy oferty tej lokalizacji nie tylko zagranicznym przedsiębiorstwom, ale również lokalnym firmom. Mamy świadomość, że nowy zakład pracy to potencjalny odbiorca gazu, który przeważy bilans ekonomiczny, by inwestorowi opłacało się pociągnąć tutaj gaz. Podejmujemy dużo działań, żeby ożywić strefę w Ścinawie – mówi wiceprezes Legnickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. – Dwie duże firmy: Energetyka i LSSE zdecydowały się zaangażować w ten projekt. Znaleźliśmy rozwiązanie, teraz trzeba zrobić kosztorys, który obiecały przygotować władze Ścinawy – dodaje.
W projekt zaangażowana jest też wiceminister gospodarki Ilona Antoniszyn-Klik.





