To był mecz godny hitu Playarena Lubin.pl. Na Orliku przy ulicy Szpakowej aktualny lider tabeli UZZM Ice StorM zremisował 8:8 z trzecim zespołem ligi – Ekipą Janusza Raka. Decydującą bramkę w przedostatniej minucie bezpośrednio z rzutu wolnego zdobył Andrzej Hebda.
Już docierając na boisko mogliśmy być pewni, że mecz będzie niezwykle zacięty, ponieważ obie drużyny stawiły się niemal w optymalnych składach. Lepiej spotkanie rozpoczął zespół Krzysztofa Zimochy, bo już w drugiej minucie Artur Targosz wykorzystał błąd Christiana Tomyka i strzałem między nogami bramkarza wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. Odpowiedź Ekipy Janusza Raka była jednak natychmiastowa, bo w ciągu dwóch minut zdobyła dwie bramki i wyszła na prowadzenie. W 18. minucie beniaminek Playarena Lubin.pl stanął przed szansą na wyjście na dwubramkowe prowadzenie, jednak rzutu karnego nie wykorzystał Tomyk. Co nie udało się reprezentantowi Polski w piłce nożnej sześcioosobowej w osiemnastej minucie to udało się w dwudziestej szóstej, gdy wykorzystał świetnie wyprowadzoną kontrę strzelając do pustej bramki. Przed przerwą UZZM Ice StorM był w stanie strzelić bramkę kontaktową, którą zdobył członek Nike Academy – Krystian Kaczmarczyk.
Początek drugiej połowy należał do aktualnego lidera. Dwukrotnie bliski pokonania Grzegorza Łużnego był ponownie Kaczmarczyk, jednak w obu sytuacjach bramkarz Ekipy Janusza Raka wyszedł zwycięsko. Jak mawia jednak powiedzenie – do trzech razy sztuka i w 41 minucie po podaniu Stefanka popularny "Kaczmar" zdobył wyrównującego gola. Co więcej po siedmiu kolejnych minutach UZZM Ice StorM prowadził już 5:3 po bramkach Szkolnickiego i trzecim trafieniu Kaczmarczyka. Drużyna Krzysztofa Zimochy z prowadzenia nie cieszyła się jednak zbyt długo, bo już w 53. minucie mieliśmy remis 5:5. Do końca meczu trwała walka bramkę za bramkę. Gdy na siedem minut przed końcem bramkę na 8:7 strzelił Karczewski wydawało się, że mamy kolokwialnie "po meczu", jednak w 69. minucie doszło do dziwnej sytuacji. Do rzutu wolnego przed polem karnym podszedł Andrzej Hebda, a żaden z zawodników Ekipy Janusza Raka nie stanął w murze. Były zawodnik m.in. Zagłębia Lubin nie zmarnował tej szansy i doprowadził do wyrównania ustalając tym samym wynik spotkania.
Remis w dzisiejszym meczu powoduje, że sytuacja w tabeli jest coraz ciekawsza a szansę na Mistrzostwo Lubina ma conajmniej sześć zespołów.




