Przyjechali z Polkowic do Lubina i próbowali okraść zaparkowany w centrum miasta samochód dostawczy. Wpadli jednak na gorącym uczynku. Niedoszli złodzieje – dwójka 19-latków i 18-latek – mogą za to trafić do więzienia nawet na 10 lat.
Policjanci, którzy patrolowali 3 maja po godzinie 2 centrum Lubina, zauważyli, że jedno z zaparkowanych aut – samochód dostawczy – ma włączone światła awaryjne. Gdy podjechali bliżej, z auta wybiegł mężczyzna, wsiadł do osobówki i odjechał.
– Funkcjonariusze ruszyli za pojazdem, aby go zatrzymać – mówi aspirant sztabowy Jan Pociecha, rzecznik lubińskiej policji. – Po zatrzymaniu okazało się, że w samochodzie są jeszcze dwaj inni mężczyźni. Zostali zatrzymani i trafili do policyjnego aresztu. Jak ustalili policjanci, mieszkańcy Polkowic do Lubina przyjechali samochodem osobowym. Dwóch z nich zostało w aucie, aby obserwować okolicę. Trzeci w tym czasie próbował włamać się do pojazdu dostawczego. Gdy nie zdołał pokonać zamków, wybił w nim szybę. Sprawcy nie zdołali nic ukraść z wnętrza, gdyż zostali przyłapani na gorącym uczynku – dodaje policjant.
Dwóch 19-latków i 18-latek odpowiedzą teraz przed sądem za usiłowanie kradzieży. Może im za to grozić kara do 10 lat pozbawienia wolności.





