Świętowania dzień drugi

16

Swoi to jednak swoi. Lubiński zespół Świnka Halinka najbardziej rozgrzał dziś publiczność Festiwalu Kwiatów i Piwa. – Uwielbiam ich – krzyczała jedna z młodych mieszkanek, wskazując na lidera zespołu – Belushiego, czyli Rafała Ratajczaka.

Drugi dzień majówki przyciągnął na błonia kilka tysięcy lubinian. Podobnie było wczoraj. Jedni kupowali kwiaty, inni degustowali różne rodzaje piwa, jeszcze inna grupa nastawiła się na słuchanie muzyki i występy gwiazd.

Dopóki na scenie nie pojawiła się Świnka Halinka, pod sceną było raczej spokojnie. Ale później zaczęła się zabawa. Jedni śpiewali, inni tańczyli. Podobnie, podczas kolejnego koncertu. Kobranocka to już legenda, więc i widownia była trochę starsza. Założyciel zespołu Andrzej Kraiński zaznaczył, że Lubin wspomina z dużym sentymentem.

– Lubin i Legnica to miasta, które były na naszej pierwszej trasie koncertowej. Pamiętam, że gdy tu graliśmy, był tylko jeden nocny sklep. Po koncercie wykupiliśmy całą włoszczyzę – żartował pomiędzy kolejnymi utworami.

A jutro kolejny dzień świętowania. Od 10 rano znów będą kwiaty, piwo, a po południu koncerty. Gwiazdą wieczoru będzie Urszula.


POWIĄZANE ARTYKUŁY