Zamiast przygotowywać tradycyjny szkolny apel, postanowili uczcić zbliżające się święta narodowe, układając żywą flagę. – Zobaczymy, czy się uda. Jeżeli tak, to powtórzymy tę akcję. Jeśli nie, to będziemy powtarzać dopóki się nie uda – mówiła przed rozpoczęciem uśmiechając się Barbara Szymańska, dyrektor Zespołu Szkół Sportowych z Lubina.
W nietypowym apelu wzięli udział prawie wszyscy uczniowie ZSS – 900 osób. Najmłodsi z podstawówki ubrani byli w białe koszulki, a starsi – gimnazjaliści i licealiści w czerwone. Zaś nauczyciele ubrani na czarno utworzyli maszt flagi.
– Tradycyjny apel na baczność nie do każdego ucznia trafia. Postanowiliśmy więc zrobić coś innego. Pomysł jest taki, żeby cała społeczność szkoły utworzyła żywą flagę. Czeka nas świąteczny trzydniowy weekend. I każdy dzień jest ważny dla naszego kraju. 2 maja mamy Święto Flagi, które my postanowiliśmy uczcić właśnie w ten sposób – mówi dyrektor Barbara Szymańska.
Z początku było małe zamieszanie. Gdzieniegdzie we fladze powstały dziury, ale z pomocą pani wicedyrektor, która spoglądając z okna na drugim piętrze, instruowała przez telefon stojących na placu przed szkołą, gdzie należy uzupełnić wyryw, szybko udało się utworzyć idealną biało-czerwoną flagę.
– Nie ćwiczyliśmy wcześniej – przyznaje pani dyrektor. Ktoś dorzuca, że „poszli na żywioł”. Ale udało się. Żywa lubińska flaga została utrwalona na zdjęciach i na filmie.
Filmy poniżej:





