Siódme miejsce dla Cuprum Lubin

20

– Publiczność przez cały sezon dawała czadu i dziś było to samo. Fajnie jest zagrać ostatni mecz przed własną publicznością – spuentował mecz Grzegorz Łomacz, rozgrywający Cuprum Lubin. Ekipa Gheorghe Gianni Cretu przed własnymi kibicami rozegrała mecz z Politechniką Warszawską. Był to ostatni pojedynek w tym sezonie. Zwycięstwo zanotowali siatkarze Cuprum Lubin.

Mecz kończący rozgrywki 2014/2015 był także ostatnim, w którym widzieliśmy Łukasza Kadziewicza w naszych szeregach. Wicemistrz świata z Japonii zakończył swoją karierę w naszym mieście. – Cieszę się, że widziałem jak ten klub w ciągu dwóch lat się rozwija. Mam nadzieję, że tych wspaniałych kroków będzie w tym klubie jeszcze więcej. Ja mieszkam niedaleko, bo we Wrocławiu, także na pewno będę częstym gościem w Lubinie – mówi były kapitan Cuprum Lubin.

W trakcie spotkania nagrodzono podopiecznych Norberta Śrona, którzy zostali wicemistrzami Dolnego Śląska juniorów. Młodzi siatkarze otrzymali pamiątkowe medale i puchar.

Wracając do samego spotkania między Cuprum Lubin a Politechnika Warszawską, to był to drugi i ostatni mecz o miejsca 7-8. W pierwszym, ekipa Jakuba Bednaruka przełknęła na własnym parkiecie gorzką pigułkę porażki. Lubinianie we własnej Hali nie zawiedli swoich kibiców i także pewnie wygrali z warszawiakami.

Pierwsze punkty w spotkaniu zostały zdobyte po błędach w zagrywce. Przez pewien czas utrzymywał się stan remisowy, ale później Cuprum odskoczyło na różnicę czterech punktów. Zespół Gheorghe Gianni Cretu grał rozważnie i wykorzystywał błędy rywali. Przy stanie 16:9 dla gospodarzy, mieliśmy drugą przerwę techniczną. Lubinianie dobrze funkcjonowali przy siatce i nie mieli problemu z blokowaniem silnych ataków gości. Cuprum wygrało 25:15.

W drugim secie pewność siebie nieco zgubiła lubinian. Rywale dobrze zagrywali, co dało im rezultat 23:25. Trzeci set, to już przebudzenie Cuprum. Szybkie 4:0 ścięło z nóg gości. Warto pochwalić grę Dmytro Pashytskyyego, który jak nam przyznał, w przyszłym sezonie będzie grał w Polsce, ale już raczej nie w pomarańczowej koszulce. Ten rosły środkowy nie raz zaskoczył rywali skutecznymi atakami ze skrzydeł. Lubinianie wygrali 25:20. Czwarty set, to dobra zagrywka Szymona Romacia, blok Dmytro Pashytskyyego czy Ivana Borovnjaka. Dobrze spisali się także Maciej Gorzkiewicz i Jeroen Trommel. Lubinianie sukcesywnie zdobywali punkty osiągając pewnie rezultat 21:14, a w konsekwencji wygrywając 25:22. MVP spotkania został Szymon Romać, a wywalczone na koniec sezonu 7 miejsce, siatkarze dedykowali swoim wiernym kibicom.

– Spotkanie jakie było, takie było. Siódme miejsce na koniec. Fajnie zakończyć zwycięstwem – puentuje Grzegorz Łomacz.
 


POWIĄZANE ARTYKUŁY