Jedyne takie w gminie

39

W gminie Lubin to pierwsze takie miejsce. Na 4,5-hektarowej działce powstała namiastka prawdziwych ulic. Są tam skrzyżowania, przejazd kolejowy, ścieżki rowerowe i chodniki. Wszystko po to, by młodzi mieszkańcy gminy Lubin nauczyli się bezpiecznej jazdy na rowerze – w Chróstniku oficjalnie otwarto dziś miasteczko ruchu drogowego.

Wójt Tadeusz Kielan nie kryje, że miasteczko to pomysł poprzednich władz gminy. – Bardzo słuszny zresztą – podkreśla Tadeusz Kielan. – To miejsce ma poprawić bezpieczeństwo najmłodszych uczestników ruchu drogowego. Mogą tutaj doskonalić umiejętności jazdy na rowerze i przygotowywać się do egzaminu na kartę rowerową – wyjaśnia.

Dzisiejsze otwarcie obiektu połączone było z pokazem tanecznym w wykonaniu uczniów ze Szkoły Podstawowej z Krzeczyna Wielkiego, swoje umiejętności muzyczno-taneczne zaprezentowali też gimnazjaliści z gminy. Starsi uczniowie dali też pokaz prawidłowej jazdy na rowerze. A ku przestrodze – pokazali młodszym kolegom – co może się wydarzyć, jeśli nie będziemy jeździć zgodnie z przepisami. Gimnazjaliści zainicjowali też wypadek drogowy z udziałem rowerzystów.

O bezpieczeństwie młodych rowerzystów pomyślał też wójt Kielan. Gmina ufundowała kaski dla wszystkich czwartoklasistów z gminy. – To pomysł zaczerpnięty od naszego sąsiada, prezydenta Lubina. Uważam, że dobre rozwiązania należy naśladować – tłumaczy wójt Kielan.

Kaski rozdali czwartoklasistom zaproszeni goście: starosta Adam Myrda, burmistrz Ścinawy Krystian Kosztyła, szef rady gminy Roman Komarnicki, gminny radny Janusz Zarenkiewicz i lubińscy policjanci.

– Myślę, że to miasteczko będzie wam dobrze służyło – mówił do uczniów starosta Myrda. – Najważniejsze jest bezpieczeństwo, więc myślę, że chętnie będziecie się uczyć jazdy zgodnej z przepisami – dodaje.

– Takie inicjatywy są ważne, bo proponują alternatywne metody poruszania się. Wraz z wójtem Kielanem planujemy stworzyć ścieżkę rowerową, która połączyłaby gminę Lubin z gminą Ścinawa – zdradził przy okazji burmistrz Kosztyła.

Na koniec odbył się Turniej Bezpieczeństwa w Ruchu Drogowym na szczeblu powiatowym i gminnym, nadzorowany przez lubińską policję.

– Miasteczko zostało zaprojektowane po to, by młodzież mogła się szkolić. Jest odwzorowaniem tego, co jest na drodze. W ten sposób młodzi mogą poczuć, czego się spodziewać na drodze – mówi starszy aspirant Zbigniew Szóstka z lubińskiej drogówki.

Miasteczko jest otwarte nie tylko dla mieszkańców gminy. Do korzystania z niego wójt zachęca też mieszkańców sąsiednich gmin. Budowa pochłonęła 390 tys. zł, z czego prawie 40 procent dołożyła Fundacja Polska Miedź.


POWIĄZANE ARTYKUŁY