Wczorajsza wichura wyrządziła duże straty w całym naszym regionie. W Lubinie powalonych zostało wiele drzew, silny wiatr poprzewracał słupy ogłoszeniowe i znaki drogowe, uszkodził dachy. Służby miejskie od rana sprawdzają całe miasto, szacują straty i usuwają szkody.
Wygląda na to, że zniszczeń jest dużo. – W parku Kopernika wiatr powalił ogromne drzewo, będące pomnikiem przyrody. Podobnie jak w parku Piłsudskiego oraz przy ulicy Gwarków – informuje Jacek Mamiński, rzecznik prezydenta Lubina. – Zniszczony jest też ekran dźwiękochłonny przy obwodnicy południowej, dwie latarnie – przy ulicach Piłsudskiego i Pawiej oraz budy na starym bazarze przy ulicy Topolowej, gdzie pozrywało dachy – wylicza.
Wichura uszkodziła też sygnalizację świetlną na skrzyżowaniu ulic Kościuszki i Kilińskiego. Światła nie działają, a kierowcy muszą zachować ostrożność.
![]()
Zgłoszenia o zniszczeniach na bieżąco przyjmuje straż miejska.
Przez wichurę ręce pełne roboty mieli strażacy. Od wczorajszego popołudnia aż do dzisiejszego poranka pracowały wszystkie jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych oraz Państwowej Straży Pożarnej. – Łącznie odnotowaliśmy 35 zdarzeń, na szczęście nie ucierpieli w nich ludzie – informuje Cezary Olbryś, rzecznik lubińskiej straży pożarnej.
Najczęściej strażacy wzywani byli do powalonych drzew, które blokowały drogi. – Mieliśmy też cztery zdarzenia, gdzie drzewa uszkodziły samochody. Wiatr zerwał też dachy w czterech gospodarstwach: w Siedlcach, Rudnej, Ścinawie i Zaborowie – wylicza Cezary Olbryś.





