Dorośli nie zrobili nic, a ta filigranowa nastolatka bez wahania ruszyła z pomocą. 14-letnia Weronika Szuszkiewicz w autobusie miejskim pomogła mężczyźnie, który dostał ataku padaczki. – Była niesamowita. Mówi się tylko o tym, co złe, a o takich historiach rzadko. Uważam, że dziewczynę należy pochwalić, za to co zrobiła – mówi lubinianka Justyna Gajda, która zadzwoniła do naszej redakcji.
Był wtorkowy ranek. Weronika jechała autobusem 3B. – Siedziałam z tyłu, gdy nagle z przodu coś się stało. Zasłabł jakiś mężczyzna. Ludzie zaczęli krzyczeć: „O Boże, co się dzieje” i do kierowcy, żeby zatrzymał autobus i wezwał karetkę. Zauważyłam, że do mężczyzny, który osunął się na podłogę, uderzając się w głowę, nikt nie podchodzi. Ludzie się odsuwali i wychodzili z autobusu – relacjonuje Weronika, którą znaleźliśmy w jej szkole – Gimnazjum nr 4.
Okazało się, że mężczyzna ma atak padaczki. – Przytrzymałam panu głowę, żeby nie uderzył się jeszcze mocniej, i szczękę. Sprawdzałam też puls i czy oddycha, aż do chwili przyjazdu karetki – opowiada nastolatka, nieco speszona obecnością mediów.
I na tym skończyłaby się historia, gdyby nie Justyna Gajda, która też jechała tym autobusem. – Dziewczyna była naprawdę rewelacyjna. Wiedziała, co robić. Po wszystkim spytałam ją, czy się nie bała. Odpowiedziała, że nie i że chciałaby w przyszłości studiować medycynę. Zapytałam ją o imię i nazwisko oraz szkołę, do której chodzi, bo uważam, że należy jej się pochwała – mówi pani Justyna.
Weronika, skromna dziewczyna o dobrym sercu, jest uczennicą klasy II f w Gimnazjum nr 4. Jest wolontariuszką w szkole i pomaga innym, zresztą nie pierwszy raz udzielała pierwszej pomocy osobie w potrzebie spotkanej na ulicy. W przyszłości chciałaby zostać ratownikiem medycznym albo endokrynologiem. – O medycynie marzę od dawna. Gdy miałam 6 lat, pani w przedszkolu pytała wszystkich, kim chcą zostać. Inne dziewczynki odpowiadały, że księżniczką, a ja powiedziałam, że lekarzem. I nadal myślę o medycynie – wyznaje z uśmiechem.
Weronika szkolenie z pierwszej pomocy przejdzie dopiero w przyszłym roku, ale już teraz wiedziała, jak sobie poradzić. Dużo o tym czyta i sama się dokształca. Poza tym, jak mówi, potrafi logicznie myśleć.
– Jesteśmy z niej dumni – stwierdza dyrektor Gimnazjum nr 4 Anna Słowikowska. – W naszym gimnazjum w trzeciej klasie mamy przedmiot edukacja dla bezpieczeństwa, na którym wszyscy uczą się między innymi udzielania pierwszej pomocy. A Weronika już teraz potrafiła sobie świetnie poradzić – dodaje.





