Zaskakująca decyzja związkowców z lubińskiego PKS. Na dzień przed planowanym strajkiem, zapowiedzieli właśnie, że jutrzejsza akcja zostaje odwołana. – Zawieszamy strajk i wracamy do rozmów – mówi lakonicznie Piotr Humecki, szef NSZZ Pracowników PKS w Lubinie. To dobra wiadomość dla mieszkańców – autobusy będą jutro jeździć normalnie.
Jeszcze wczoraj związkowcy zapewniali, że strajk jest już pewny. Po tym jak prezes Kazimierz Ziółkowski zapowiedział w mediach, że nie będzie już rozmawiał ze związkowcami, bo nie godzi się na ich żądania 20-procentowej podwyżki, załoga szukała jeszcze pomocy w radzie nadzorczej. Spotkanie odbyło się wczoraj.
– Rada nadzorcza spółki nie miała dla nas żadnych propozycji. Proponują nam to samo, czyli 5 procent podwyżki – mówił wczoraj Piotr Humecki.– Chcieliśmy rozmawiać. Powiedzieliśmy, że możemy negocjować, ale już nie z tym prezesem, bo ten człowiek utracił nasze zaufanie. Rada prezesa jednak nie zamierza zmieniać. Nie mamy więc innego wyjścia – będziemy strajkować – dodaje.
Dziś jednak okazuje się, że strajku nie będzie. Przynajmniej na razie. – Rano spotkaliśmy się z prezesem i ustaliliśmy, że wracamy do rozmów – mówi Humecki.
Pytamy o szczegóły. Co takiego się wydarzyło – prezes godzi się na wyższe podwyżki, czy może załoga rezygnuje z części żądań? Która ze stron się ugięła? Tego związkowcy nie chcą zdradzić. Podobnie jak prezes. Kazimierz Ziółkowski potwierdza jedynie, że rozmowy rzeczywiście będą. Zaplanowano je na przyszły tydzień. – Weźmie w nich udział także przedstawiciel rady nadzorczej. Dobrze się stało, że strajk został zawieszony – podkreśla prezes Ziółkowski. http://youtu.be/To9b-WKIqP0





