Przez kilka godzin zablokowana była wczoraj wieczorem droga krajowa nr 36 relacji Lubin-Wrocław. W Miłosnej, niedaleko stacji paliw, kierowca BMW nagle napotkał na swojej drodze… dwa konie. Mężczyzna uderzył w jedno ze zwierząt, powalając je na drogę. Po chwili najechała na nie jeszcze jadąca z tyłu honda. Kierowcom nic się nie stało, ale zwierzę zdechło.
Policja wciąż jeszcze ustala jak to się stało, że na środek drogi krajowej nagle weszła klacz ze źrebięciem. Ze wstępnych ustaleń wynika, że oba auta jechały od strony Wrocławia. Kiedy kierowca BMW zauważył na drodze zwierzęta, było już zbyt późno, by zdążył wyhamować.
– Mężczyzna uderzył w klacz. Jadący za nim kierowca hondy chciał uniknąć zderzenia z BMW, więc skręcił w bok. Tym samym najechał na leżące na jezdnie zwierzę. Klacz zdechła, źrebakiem zajęli się lekarze weterynarii – mówi Sylwia Serafin z lubińskiej komendy.
Obaj kierowcy byli trzeźwi, nie odnieśli obrażeń, ich auta są jednak mocno uszkodzone. – Będziemy teraz ustalać okoliczności i szczegóły tego wypadku oraz właściciela koni – uzupełnia policjantka.





