Ograć Kielce we własnej hali

12

– Tutaj nie ma kalkulacji, trzeba ten mecz wygrać – zgodnie przyznają lubińscy siatkarze. Przed podopiecznymi Gheorghe Gianni Cretu i Pawła Szabelskiego pojedynek na własnej hali z Effectorem Kielce. Jak wszyscy wiemy, w ogólnej klasyfikacji prowadzą rywale lubinian. W piątkowy wieczór, nasi siatkarze muszą przede wszystkim unikać prostych błędów i robić swoje, a końcowy rezultat na pewno będzie po ich myśli.

Pojedynek w Kielcach z tamtejszym Effectorem nie miał być ciężką przeprawą. Nie oznaczało to jednak, że zwycięstwo przyjdzie Cuprum Łatwo. Niestety, zwycięstwa w ogóle nie było w ogóle. Teraz lubinianie muszą pokazać swoją wyższość nad przeciwnikiem. 

– Myślę, że fizycznie jesteśmy przygotowanid o tego meczu bardzo dobrze. Inna sprawa jest taka, że jeszcze naszych głowach tkwi pojedynek z Jastrzębskim Węglem. Graliśmy naprawdę dobrze i byliśmy bliscy odniesienia znakomitego sukcesu w tym roku. Musimy teraz mentalnie to wszystko poukładać w głowach. Kielce, to dobra ekipa, pomimo niższych notowań. Powiem tak, w najbliższy piątek musimy wygrać, albo koniec z nami – komentuje Dmytro Pashytskyy, środkowy Cuprum Lubin.

Siatkarze liczą na to, że w piątek o godzinie 18.00, trybuny hali RCS będą wypełnione po brzegi. Siedzący na nich kibice wesprą ich natomiast gorącym dopingiem, na który zresztą zawsze mogą liczyć.
 


POWIĄZANE ARTYKUŁY