![]()
Bardzo ważne spotkanie czeka w najbliższa sobotę szczypiornistów MKS Zagłębia Lubin. Po porażce z Wrocławiem, najbliższa konfrontacja z Azotami Puławy będzie meczem na miarę 4 punktów. W ich zdobywaniu należy się spieszyć, bo do końca rundy zasadniczej nie pozostało wiele czasu, a 7 lokata Zagłębia nie jest do końca pewna.
Jeszcze tylko sześć kolejek i rozstrzygnie się kto zagra o mistrzostwo Polski w fazie play-off, a kto będzie musiał bić się o prawo dalszej gry w Superlidze Mężczyzn. Od sezonu 2011/2012, miedziowi nie potrafią zagwarantować sobie pewnego miejsca w najlepszej ósemce rundy zasadniczej. Od tego czasu walczą więc w play-outach.
Końcówka rundy zasadniczej sezonu 2014/2015 dla Zagłębia jest bardzo zróżnicowana. Ekipa Jerzego Szafrańca i Zygmunta Woźniczki w ostatnich trzech meczach zanotowała jedno zwycięstwo i dwie porażki. Lubinianie wydarli 2 punkty w Wągrowcu, ale nie potrafili ich zatrzymać już w walce z Pogonią Szczecin i Śląskiem Wrocław. Przed nimi pojedynek z Azotami Puławy na własnej hali. Drużyną, która ostatnio pokonała Chrobrego Głogów 36:25, a z lubinianami zremisowała po 27.
– Na pewno Lubin jest zespołem, który nam nie leży. Mamy z nimi zawsze przeboje. Wynik oscyluje w na granicy remisu i zawsze walczymy do samego końca. Będzie to niezwykle ciężki rywal – przyznaje dla Azoty TV, Krzysztof Łyżwa rozgrywający Puław.
Do rywalizacji między MKS Zagłębiem Lubin a Azotami Puławy dojdzie w najbliższą sobotę o godzinie 19.00 w hali RCS.




