Ta historia obiegła już całą Polskę, a jej bohater zyskał miano „lubińskiego spidermana”. Wszystko dlatego, że 26-letni Arkadiusz W., przyłapany przez policję na balkonie bloku przy ulicy Jastrzębiej podczas próby włamania, uciekał przed zatrzymaniem, wspinając się na kolejne piętra. Udało się go zatrzymać dopiero na dziewiątym piętrze. Został zatrzymany i trafił do aresztu. Grozi mu nawet 15 lat więzienia, bo okazało się, że to recydywista.
Arkadiusz W. ma zaledwie 26 lat, a już dziesięć razy był oskarżony przez prokuraturę. Działał głównie na Przylesiu. Dopuszczał się drobnych przestępstw przeciwko mieniu oraz tzw. narkotykowych, kwalifikowanych z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Kilka razy odbywał kary pozbawienia wolności.
Ostatnio jego działania stały się jednak bardziej zuchwałe, a przestępstwa nie były kierowane już tylko przeciwko mieniu, ale i przeciwko życiu i zdrowiu.
– 30 maja 2014 roku Arkadiusz W. wtargnął do mieszkania przy ulicy Jastrzębiej i tam ukradł konsolę PS3 wraz z grą o wartości ponad tysiąc złotych, a gdy właścicielka chciała ją odzyskać, próbując wyrwać ją podejrzanemu z rąk, ten brutalnie i z dużą siłą odepchnął kobietę, a następnie uciekł z mieszkania – informuje Liliana Łukasiewicz z Prokuratury Okręgowej w Legnicy. – 4 sierpnia 2014 roku dopuścił się jeszcze poważniejszego przestępstwa, dokonując rozboju na pracownicy salonu gier. Wówczas bez zgody pracującej tam pokrzywdzonej wszedł do pomieszczenia służbowego, a następnie używając wobec niej siły, zabrał z szuflady biurka pieniądze z utargu w kwocie prawie 5,6 tysiąca złotych – dodaje.
Oba postępowania były w toku, mimo to 26-latek postanowił znów zaatakować. 21 września wszedł na wspomniany balkon przy ulicy Jastrzębiej, by dostać się do mieszkania i znów kogoś okraść. Gdy lokatorzy jednego z mieszkań wezwali policję, lubinianin zaczął wspinać się na coraz to wyżej położone balkony. Gdy był już na dziewiątym piętrze, wszedł do jednego z mieszkań.
– Gdy wszedł do środka, okradł jeszcze śpiącego w tym czasie gospodarza, zabierając mu telefon o wartości 1,5 tysiąca złotych, papierosy i pieniądze w kwocie 20 złotych. Policjanci bardzo szybko zlokalizowali mieszkanie, do którego wszedł podejrzany. Natychmiast wezwali go do otwarcia drzwi, czego ten początkowo nie chciał zrobić, niemal doprowadzając do ich siłowego wyważenia – informuje prokurator Łukasiewicz.
Arkadiuszowi W. po jego ostatnim wyczynie postawiono zarzuty usiłowania kradzieży z włamaniem oraz stosowania gróźb i przemocy w stosunku do funkcjonariuszy policji. Podczas ucieczki po balkonach rzucał w mundurowych różnymi przedmiotami, by w ten sposób zmusić do zaprzestania podjętej wobec niego interwencji.
Mężczyzna przyznał się do popełnienia ostatnich dwóch przestępstw. Zaprzeczył jednak, aby miał dokonać rozboju w kasynie oraz wymuszenia rozbójniczego w maju tego roku.
Zważywszy na obawę ukrywania się podejrzanego przed organami ścigania, obawę matactwa, a także wysoki stopień jego demoralizacji oraz recydywę, 26-latek został aresztowany na trzy miesiące. Teraz, m.in. ze względu na recydywę, grozi mu od roku do piętnastu lat więzienia.
O sprawie pisaliśmy tutaj: /aktualnosci,32814,po_balkonach_na_dziewiate_pietro.html
http://youtu.be/DWMScINTWkQ





