![]()
Zaledwie cztery kolejki pozostały do końca rundy zasadniczej rozgrywek PlusLigi. Dziś, lubinianie na nie swoim parkiecie, zmierzą się o punkty z AZS Częstochową. Drużyny dzieli przepaść. Cuprum walczy o utrzymanie swej szóstej pozycji, bądź o lokatę wyżej, aby najlepiej zacząć rozgrywki fazy play-off. Częstochowa natomiast już teraz wie, że zagra w fazie play-out.
Beniaminek z Lubina zaskoczył środowisko siatkówki w Polsce. Zespół, który początkowo był raczej postrzegany jako „chłopak do bicia”, radzi sobie w rozgrywkach PlusLigi znakomicie. Pomijając ostatnie dwie porażki z rzędu, Cuprum notowało zwycięstwa z jednymi z najsilniejszych w najwyższej klasie. Podopieczni Gheorghe Gianni Cretu i Pawła Szabelskiego wiedzą już, że mają pewne miejsce w fazie play-off. Do końca cztery mecze. Teraz należy myśleć o wzmocnieniu swej pozycji i o zwycięstwie nad Częstochową. – Nasi dzisiejsi rywale nie mają nic do stracenia, co sprawia, że mogą być nieobliczalni. Dodatkowo moim zdaniem dysponują dobrą zagrywką i mają kilku naprawdę solidnych blokujących. Musimy więc być przygotowani na kolejny, ciężki pojedynek – mówi na oficjalnej stronie siatkarzy, Jeroen Trommel przyjmujący Cuprum Lubin.
Mecz w Częstochowie odbędzie się dziś o godzinie 18.30.




