Była wójt naskarżyła, będzie kontrola

30

Lubiński magistrat czeka kontrola. Dlaczego? Jak mówi rzecznik prezydenta Jacek Mamiński, „była już wójt ma pretensje do prezydenta, że pomógł mieszkańcom jej gminy”. Chodzi o bezpłatne autobusy, które władze miasta wysłały w listopadzie do gminy wiejskiej Lubin.

Irena Rogowska poskarżyła się na prezydenta Roberta Raczyńskiego do Najwyżej Izby Kontroli i wojewody dolnośląskiego. Powodem były miejskie autobusy, które włodarz Lubina wysłał 1 i 11 listopada do gminy wiejskiej Lubin. Tak jak w Lubinie przejazd autobusem ze wsi do miasta i z powrotem był bezpłatny.

– Podjąłem taką decyzję, ponieważ wójt nie zapewniła w tych dniach wystarczającej liczby połączeń z Lubinem. Postanowiłem uruchomić dodatkowe autobusy, które przywiozą mieszkańców gminy na cmentarze i 11 listopada na Piknik Wojskowy – mówił wtedy prezydent Raczyński.

Wójt Rogowska stwierdziła w swoim piśmie do NIK-u, że prezydent podjął decyzję o uruchomieniu komunikacji miejskiej na terenie gminy Lubin 1 i 11 listopada bez uzgodnienia z nią i wbrew uchwale rady gminy Lubin w sprawie realizacji publicznego transportu zbiorowego na terenie gminy.

Sprawę zbada teraz Regionalna Izba Obrachunkowa podczas najbliższej zaplanowanej kontroli gospodarki finansowej Lubina, w pierwszym kwartale tego roku.

– Skarga byłej pani wójt oznacza dla nas jeszcze jedną kontrolę, ale to akurat nie robi wielkiej różnicy. Samorządy w Polsce są bardzo często kontrolowane, a urzędy miejskie chyba najczęściej. W tej chwili akurat też mamy kontrolę – mówi Jacek Mamiński, rzecznik prezydenta Lubina. – Natomiast niespodzianką jest to, że pomysł prezydenta spotkał się z taką reakcją byłej już pani wójt – dodaje. http://youtu.be/hjewvFRj-cU


POWIĄZANE ARTYKUŁY