![]()
Już prawie rok trwa rozbrat z piłką ręczną Juliany Valery Malty. Przypomnijmy w lutym 2014, młoda Brazylijka podczas meczu przeciwko MKS Selgros Lublin, w jednym ze starć, zerwała w kolanie więzadła krzyżowe. W okresie letnim próbowano wprowadzić ją ponownie na parkiet. Kontuzja odnowiła się. Obecnie Juliana czuje się bardzo dobrze i wierzy, że już w 2015 roku zagra z koleżankami z Zagłębia.
Twoja przerwa z piłka ręczną trwa już prawie rok. To nie jest komfortowa sytuacja dla takiej osoby jak ty, która kocha sport. Jak to znosisz?
Juliana Malta: Tak, masz rację! Nie jest łatwe zaakceptowanie tej sytuacji, w której tak długo nie możesz wykonywać czegoś, co tak bardzo kochasz i do czego zostałeś stworzony. Jednak głęboko wierzę w to, że jest to dla mnie po prostu kolejna przeprawa, lekcja, która sprawi, że będę silniejsza emocjonalnie.
Jak twoje kolano? Czy masz już przybliżony termin, kiedy będziesz mogła wrócić na parkiet i oczywiście rozpocząć właściwe treningi piłki ręcznej?
Juliana Malta: Tak, moje kolano dochodzi już do siebie I jest zdecydowanie lepiej! Pracuje ciężko jak tylko się da, aby wrócić jak najszybciej. Oczywiście wyłącznie w momencie, kiedy będę już całkowicie zdrowa, nie wcześniej. Nie ma jeszcze przybliżonej daty powrotu do gry. Jednak niebawem wracam na parkiet powoli trenować.
Porozmawiajmy chwilę o twojej drużynie, Zagłębiu Lubin. Zespół mimo przeciwności, jest dalej w czubie tabeli Superligi. Dziewczęta walczą z meczu na mecz bardzo zaciekle o zwycięstwo. Czasami co prawda zdarzają się gorsze dni, ale ogólnie rzecz ujmując nie jest źle. Co możesz powiedzieć o zespole?
Juliana Malta: Ten rok jest nieco inny niż dotychczas. Rozpoczęłyśmy sezon tak naprawdę z kilkoma kontuzjami, co zmieniło zespół. Nie ma jednak co patrzeć tylko na same problemy, bo powiedzmy sobie szczerze, trzeba popatrzeć prosto w twarz przeciwnościom losu i z nimi walczyć. Zawsze wierzę, że jesteśmy zespołem, który walczy o najwyższe cele w lidze. Nigdy nie przegrywasz. Walcz!
Da się odczuć wsparcie ze strony koleżanek z klubu, kibicują ci?
Juliana Malta: Czuję to od dziewcząt z drużyny, sztabu szkoleniowego i wszystkich członków klubu I kibiców. Widzę, że oczekują mojego powrotu na parkiet! Jestem tym ogromnie zmotywowana i cieszę się niezmiernie.
Czy możemy wiedzieć jak spędzisz Sylwestra?
Juliana Malta: Tak, oczywiście. Spędzę go z moją mamą i bratem, którzy odwiedzili mnie w Polsce. Prawdopodobnie udamy się do Wrocławia I przyłączymy do zabawy noworocznej. To oczywiście zupełnie inna sprawa jak w Brazylii, ale my uwielbiamy poznawać tradycje i zwyczaje innych kultur.
Nowy rok już niebawem. Większość ludzi ma z nim sporo planów, marzeń i założeń. Jakie jest twoje postanowienie czy marzenie na 2015 rok?
Juliana Malta: Wierzę, że nadchodzący nowy rok, będzie obfitował w wiele wspaniałych osiągnięć sportowych i osobistych. Możemy przy okazji innej rozmowy stworzyć listę wszystkich założeń, które miałyby zostać spełnione, a które nie. Chciałabym na pewno podziękować wszystkim osobom, które choć w małym stopniu mi pomogły czy mnie wspierały! Zostańcie z Bogiem i szczęśliwego nowego roku.
W kolejnym wywiadzie, przedstawimy państwu rozmowę z inną kontuzjowaną zawodniczką Zagłębia, Pauliną Tracz.




