Dawali paczki i płakali

21

Popłynęło morze łez, było dużo pracy, ale i mnóstwo radości. W weekend odbył się finał akcji Szlachetna Paczka. 30 rodzinom z Lubina i okolic pomagało w tym roku 1200 osób. Przygotowano podarki, które w sumie warte były około 100 tysięcy złotych! – To było niesamowite. Żeby zrozumieć, ile ta akcja niesie pozytywnych emocji, trzeba to samemu przeżyć – mówi z uśmiechem Sylwia Majewska, jedna z wolontariuszek Szlachetnej Paczki.

W tym roku udało się szybko znaleźć darczyńców dla wszystkich 30 rodzin z Lubina. W akcję zaangażowały się firmy, sportowcy, a także urzędnicy i radni. Większość ofiarodawców chciała wspólnie z wolontariuszami przekazać przygotowane przez siebie podarunki. Jeśli chciała tego również obdarowana rodzina i wolontariusz nie widział żadnych przeciwwskazań, dochodziło do spotkania.

– To były niesamowite chwile. Wypłakaliśmy morze łez. W jednym przypadku gdy tylko ofiarodawczyni i obdarowana pani zobaczyły się, obie zaczęły płakać. Pani dziękowała i wręczyła kartkę z opłatkiem oraz bardzo prywatny list od siebie do kobiety, która ją obdarowała – relacjonuje Sylwia Majewska. – Dzieci na nasz widok krzyczały: „Anioły przyjechały! Mikołaje!”. W jednym domu w podziękowaniu wolontariuszy poczęstowano rosołem z kaczki…

Każda z rodzin otrzymała to, czego potrzebowała najbardziej. W jednym przypadku była to pralka, w innym opał na zimę. Były też prezenty dla najmłodszych i co chyba najważniejsze – jedzenie. Jeśli któryś z darczyńców nie był w stanie spełnić wszystkich potrzeb danej rodziny, wolontariusze kontaktowali go z osobą, która chciała pomóc.

– Było i tak, że ludzie przynosili nam na przykład jedzenie, żeby dodać do paczki dla którejś rodziny – wspomina Sylwia.

Do każdej z rodzin trafiło po kilkanaście, czasem po kilkadziesiąt pakunków. Większość obdarowanych była zaskoczona. Nie spodziewali się, że otrzymają tak wiele. – Wnieśliśmy trzy paczki i rodzina zamyka drzwi, myśląc, że to wszystko. A to był dopiero początek. Dla jednej z rodzin mieliśmy aż ponad 50 paczek – mówi Kamila Arciszewska, wolontariuszka Szlachetnej Paczki. – Niektórzy mieli malutkie mieszkanka i paczki wypełniały całą wolną przestrzeń, aż nie było się gdzie ruszyć – dodaje z uśmiechem.

– Akcja naprawdę się udała. Chcielibyśmy podziękować wszystkim darczyńcom, a było ich wielu, między innymi firmy, szkoły, przedszkola, osoby prywatne, instytucje, starostwo powiatowe, radni – wylicza Marcin Fedko, lider Szlachetnej Paczki w naszym regionie. – Szczególnie, zasłużeni darczyńcy, którzy objęli pomocą więcej niż dwie rodziny lub uzupełniali innych darczyńców, to: Centrum Badań Jakości, KGHM, Uczelnia Zawodowa Zgłębia Miedziowego i Szkoła Podstawowa nr 14 w Lubinie. Nie sposób jednak wymienić wszystkich, którzy przyczynili się do projektu Szlachetnej Paczki w Lubinie. Nie chciałbym kogoś urazić, nie pamiętając w podziękowaniach. Cała Drużyna SuperW dziękuje każdemu, kto włączył się do realizacji wizji Szlachetnej Paczki, czyli połączenia konkretnego człowieka z konkretnym człowiekiem poprzez miłość i mądrą pomoc – dodaje Marcin.


POWIĄZANE ARTYKUŁY