Plaga zwolnień w szpitalu?

65

– Jak tak dalej pójdzie, to nie będzie komu pracować. Zwolniło się już ponoć kilkunastu pracowników szpitala – informują nasi Czytelnicy. Zarząd Regionalnego Centrum Zdrowia przyznaje, że w ostatnim czasie zerwano kilka umów o pracę i lekarskich kontraktów. – Zachodzące zmiany w niczym nie odbiegają jednak od typowych ruchów kadrowych w minionych okresach – podkreśla szef szpitala na Bema, Marcin Domasiewicz.

Informacja o rosnącej liczbie zwolnień w lubińskim szpitalu wpłynęła w ostatnim czasie do naszej redakcji. – Nie jest dobrze. Ponoć na potęgę zwalniają się już nie tylko niezadowolone z warunków pracy pielęgniarki, ale już także lekarze. Niedługo nie będzie komu pracować – mówią nasi informatorzy.

Zwróciliśmy się więc do rzecznika prasowego szpitala o komentarz w tej sprawie. W odpowiedzi otrzymaliśmy zapewnienia Marcina Domasiewicza, prezesa RCZ, jakoby w szpitalu nic niepokojącego się nie działo.

– W ciągu ostatnich dwóch miesięcy pracownicy RCZ złożyli łącznie sześć wniosków o rozwiązanie umowy o pracę, w tym jeden wniosek w związku z przejściem pracownika na emeryturę. Wszystkie wnioski pochodziły od pielęgniarek. Jak do tej pory otrzymaliśmy ponadto dwie informacje o nieprzedłużeniu umów cywilno-prawnych od lekarzy z chirurgii ogólnej i z hospicjum stacjonarnego. Obaj lekarze chcą zmienić charakter pracy ze szpitalnego na przychodniany – informuje Marcin Domasiewicz.


POWIĄZANE ARTYKUŁY