![]()
W pierwszej rundzie Superligi Mężczyzn, Ekipa Krzysztofa Przybylskiego w Głogowie ograła miedziowych 28:24. Teraz przychodzi czas na rewanż. Lubinianie zapowiadają ostrą walkę na własnym parkiecie. Do derbów regionu dojdzie już 7 grudnia o godzinie 17.30.
Dla szkoleniowca szczypiornistów w minionej rundzie jedną z niespodzianek, była przegrana jego zespołu w Wągrowcu. Trener podsumowując półmetek Superligi Mężczyzn, zwrócił uwagę na jeszcze kilka aspektów. – Porażka w Wągrowcu i na pewno niespodzianką na był także remis na parkiecie Wybrzeża, gdzie mieliśmy mieć pełne prawo myśleć o zwycięstwie. Nasza zdobycz w tej rundzie powinna być większa co najmniej o trzy punkty. Szkoda tylko, że mieliśmy jeszcze taki zły początek – komentuje Jerzy Szafraniec.
W niedzielę lubinianie rozpoczną rundę rewanżową. W pierwszym meczu zmierzą się z sąsiadem zza miedzy, Chrobrym Głogów. Przede wszystkim, lubinianie na pewno będą chcieli zrehabilitować się przed własną publicznością za porażkę z Tauronem Kielce. – Chcę na wstępie powiedzieć, że pierwsza dwójka naszej ligowej tabeli jest poza zasięgiem innych klubów. Nawet patrząc na to, że Wisła Płock jest w budowie i potrzebuje adaptacji, to kadrowo przewyższają pozostałe kluby. Natomiast od trzeciego miejsca, każdy z każdym może wygrać. Wracając jednak do derbów, nasz rywal, to trudny przeciwnik. Chrobry nie podda się bez walki. Czeka nas mocna przeprawa – puentuje szkoleniowiec miedziowych.




