W Pol-Miedź trans wciąż gorąco. – Nie podobają nam się plany restrukturyzacji. Jak można likwidować dobrze prosperującą firmę? Co z pracownikami? – dopytują centrale związkowe działające przy Pol-Miedź Trans. Związkowcy z Solidarności przy wjeździe do transportowej spółki wywiesili nawet baner informujący o pogotowiu strajkowym. – To niezgodne z prawem – komentuje rzecznik firmy, Marek Danysz.
Biały materiał, a na nim napis informujący o pogotowiu strajkowym wita kierowców wjeżdżających na parking Pol-Miedź Trans. – Jest to znak dla pracodawcy, że załoga jest niezadowolona z tego, co dzieje się w firmie – wyjaśnia Adam Januchta, przedstawiciel Solidarności działającej przy transportowej spółce.
Przedstawiciel Solidarności pojawił się przed budynkiem spółki w asyście Doroty Zielonko, przewodniczącej ZZPPM, działającej przy Pol-Miedź Trans. – Nasz związek jest w sporze zbiorowym z pracodawcą, niedługo będziemy przeprowadzać także referendum strajkowe. To co dzieje się w spółce to nie restrukturyzacja, tylko likwidacja. Jako przedstawiciel załogi nie rozumiem dlaczego dobrze prosperująca firma ma zostać zlikwidowana? – zastanawia się Dorota Zielonko.
Związkowcy – jak podkreślają – nie godzą się na wydzielenie w spółce paliwowego, infrastruktury kolejowej oraz oddziału samochodowego. – Dlatego wywieszamy baner informujący o pogotowiu strajkowym, by pokazać nasze niezadowolenie – tłumaczą.
– To niezgodne z prawem – twierdzi Marek Danysz, rzecznik prasowy Pol-Miedź Trans. – NSZZ Solidarność nie jest w sporze zbiorowym z pracodawcą, a więc będziemy prosić, a nawet żądać od związkowców usunięcia baneru pogotowia związkowego. Są prawne metody wyrażania przez związki zawodowe swojego niezadowolenia – dodaje.





