Wójt Irena Rogowska postanowiła, że będzie dalej walczyć z opiniami naszych Czytelników, a swoich wyborców. Co więcej chciała to zrobić jeszcze przed wyborami. Najpierw – w przyspieszonym trybie wyborczym – skierowała sprawę do legnickiego sądu okręgowego, a gdy ten wniosek oddalił, za pośrednictwem swoich warszawskich prawników złożyła zażalenie do Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu. I tutaj znów odmowa, bo wrocławscy sędziowie podtrzymali decyzję swoich kolegów z Legnicy, stwierdzając, że komentarze zamieszczane w internecie są wyłącznie opinią Czytelników ma temat pracy wójta i nie mają nic wspólnego z kampanią wyborczą.
Wydawało się, że decyzja legnickiego sądu okręgowego, która zapadła 4 listopada, jest oczywista. „Wniosek nie zasługuje na uwzględnienie” – czytamy w orzeczeniu sądowym. Podstawą żądania wójt był Kodeks Wyborczy, a konkretnie zapisy, że jeśli rozpowszechniane materiały wyborcze zawierają nieprawdziwe informacje, to kandydat lub jego pełnomocnik mogą zwrócić się do sądu.
„Takiego charakteru z pewnością nie posiadają komentarze internautów (…) albowiem nie pochodzą one od komitetu wyborczego, lecz stanowią jedynie prywatne wypowiedzi internautów, wyrażone we własnym imieniu. (…) Wypowiedzi na temat osoby kandydującej nie uzyskują przedmiotu materiału wyborczego tylko dlatego, iż trwa kampania wyborcza” – podała w uzasadnieniu sędzia Anna Bury.
Wójt miała jednak prawo do odwołania. I postanowiła z niego skorzystać. Wrocławski sąd apelacyjny oddalił jednak zażalenie Ireny Rogowskiej.
Po pierwsze, sąd apelacyjny zwraca uwagę, że kampania wyborcza rozpoczęła się 27 sierpnia, tymczasem większość komentarzy, które każe usuwać wójt, pochodzi z 2012 i 2013 roku. Ostatni pojawił się w sieci w lipcu 2014 roku, a więc także przed rozpoczęciem kampanii.
„Komentarze, których sprostowania domaga się skarżąca nie zawierają elementów agitacji wyborczej, w żaden sposób nie nawiązują do kampanii wyborczej i nie odwołują się do kandydowania wnioskodawczyni w wyborach. Wszystkie wpisy dotyczą wyłącznie wykonywania przez wnioskodawczynię funkcji wójta gminy wiejskiej Lubin” – czytamy w orzeczeniu Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu.
I choć dla Ireny Rogowskiej wybory jeszcze się nie skończyły, taka decyzja sądu drugiej instancji zamyka jej dalszą drogę walki z internautami w trybie wyborczym.
Więcej na ten temat pisaliśmy tutaj: www.lubin.pl/aktualnosci,33508,wojt_w_sadzie_z_internautami.html





