Ponad połowa mieszkańców Lubina – 61 procent – deklaruje, że w najbliższą niedzielę (16 listopada) zagłosuje na Roberta Raczyńskiego. Potwierdzenie tych badań oznaczałoby, że lubinianie odpoczną od wyborów samorządowych na cztery lata i nie będą musieli uczestniczyć w drugiej turze.
Pozostali dwaj kandydaci mają znacznie niższe poparcie. Ale idą łeb w łeb. 16 procent wyborców zamierza oddać swój głos na Krzysztofa Olszowiaka, do niedawna radnego Platformy Obywatelskiej, dziś reprezentanta Komitetu Razem, łączącego PO, SLD i Teraz Lubin. Taki sam wynik ma też młody przedstawiciel PiS, Krzysztof Kubów – popiera go 16 procent wyborców – tak wynika z badań przeprowadzonych przez firmę Pressmedial.
Ale nie wszyscy lubinianie podjęli już decyzję. 7 procent wyborców wciąż nie zdecydowało, kto powinien rządzić miastem przez kolejne cztery lata.
![]()
Z sondaży przeprowadzonych przez firmę Pressmedial wynika, że kandydaci do rady miejskiej i powiatowej, startujący z listy prezydenta, mogą liczyć na ponad 53-procentowe poparcie. Jeśli prognozy te się urzeczywistnią, zwolennicy obecnego włodarza będą mieć przewagę w samorządzie. Jest więc realna szansa, że mieszkańcy Lubina zagłosują podobnie, jak cztery lata temu.
Pozostałe komitety pozostają na podobnym poziomie, jak podczas wcześniejszego badania sondażowego. PiS ma 18 procent poparcia, KW Razem – 13, PSL – 6, a Rogowska, Bigus, Holdenmajer – 2. 8 procent mieszkańców wciąż nie zdecydowało na kogo odda swój głos.
![]()
Wybory do sejmiku województwa dolnośląskiego to typowo partyjne głosowanie. Tutaj głosujemy przede wszystkim na listę. Wyniki najnowszego sondażu pokazują, że wyborcy wolą bezpartyjność niż partie polityczne. Rośnie bowiem poparcie dla Bezpartyjnych Samorządowców – w ciągu tygodnia zyskali dodatkowych sześć procent wyborców. Dziś zaufałoby im 36 procent głosujących. To bardzo ważne, bo w sejmiku dzielone są unijne dotacje, za które gminy mogą realizować kolejne inwestycje.
Na drugim miejscu jest PiS – 24 procent, dalej PO – 13 procent, SLD i Nowa Prawica – po 6 procent, PSL – 5 procent. Spora jest też grupa niezdecydowanych – to wciąż aż 11 procent wyborców. Może się zatem okazać, że przy podziale mandatów w sejmiku decydujące będą głosy niezdecydowanych.
Badanie przeprowadzono 10 i 11 listopada na liczącej 300 osób próbie losowej dorosłych mieszkańców Lubina.





