Budując kanalizację w Dziewinie w gminie Ścinawa nie zabezpieczyli głębokich wykopów. Na nieszczęście nie trzeba było długo czekać. Skończyło się na skręconych nogach i uszkodzonym kręgosłupie 25-latki, która po ciemku wpadła do jednej z dziur wykopanych na zlecenie Urzędu Miasta i Gminy w Ścinawie. Teraz burmistrz może mieć spore kłopoty, bo sprawą zajęła się już policja.
O sprawie poinformowali nas mieszkańcy Dziewina. – Nagle przed wyborami doszli do wniosku, że wybudują nam tu świetlicę. I burmistrz Holdenmajer nakazał widocznie tak się spieszyć się z robotami, że chyba zapomnieli oznaczyć te wykopy. Wczoraj wieczorem do dziury wpadła tu młoda dziewczyna. Była karetka i policja, chyba dochodzeniówka – opowiada jeden z mieszkańców Dziewina.
![]()
Jak ustaliliśmy, kobieta około godz. 18 wychodziła z domu w pobliżu którego ma powstać świetlica. Są tam już wykopy, brak jednak jakichkolwiek ostrzeżeń. Dziewczyna z impetem wpadła do dziury, skręcając tym samym obydwie nogi i uszkadzając kręgosłup. Na miejsce wezwano karetkę pogotowia. Pojawili się także policjanci.
– Takie zdarzenie rzeczywiście miało miejsce. Aktualnie prowadzimy postępowanie w tej sprawie. Śledczy sprawdzają je pod kątem narażenia kobiety na utratę życia lub zdrowia poprzez niezabezpieczenie wykopu – informuje oficer prasowy lubińskiej policji, aspirant sztabowy Jan Pociecha.
Budową świetlicy zajmuje się firma „Usługi Remontowo-Malarskie Popławski Krzysztof”. W drodze przetargu wybrał ją ścinawski urząd.
Próbowaliśmy skontaktować się z burmistrzem Ścinawy Andrzejem Holdenmajerem. Bezskutecznie. Szef ścinawskiego ratusza nie odbiera telefonu.





