Są już gotowe projekty, wkrótce będzie można ruszyć z realizacją – wiadomo już jak będzie wyglądał kolejny lubiński park, który planuje zmodernizować prezydent Lubina Robert Raczyński. Tzw. Strzelnica na Przylesiu stanie się parkiem militarnym z prawdziwego zdarzenia. Będą czołgi, samoloty, park linowy, ale też plac zabaw dla dzieci i miejsce, gdzie dorośli będą mogli przebrać się za żołnierzy i zagrać w paintball.
Przebudowa kolejnego lubińskiego parku to jedno z założeń programu wyborczego Roberta Raczyńskiego na przyszłą kadencję. Projektem zajmuje się historyk Marek Zawadka, dyrektor Ośrodka Kultury Wzgórze Zamkowe i Centrum Edukacji Przyrodniczej, któremu podlega park Wrocławski.
Zmodernizowana Strzelnica będzie podzielona na dwie części – historyczną z plenerowym muzeum oraz rekreacyjną, gdzie atrakcje znajdą dla siebie zarówno dzieci, jak i dorośli.
– Park militarny zwany Strzelnicą to 20 hektarów terenów. Chcielibyśmy żeby ten park składał się z dwóch elementów – pierwsza część to muzeum. Około 5 hektarów, na których udało się zachować poniemiecki mały poligon. Są tam świetne tereny, gdzie można wkomponować muzealne punkty z bronią. Druga część to 15 ha, które zamierzamy przeznaczyć na część rekreacyjną – opowiada Marek Zawadka.
![]()
Muzeum będzie częścią historyczną parku z szerokim uwzględnieniem Lubina. – Będziemy tam realizować projekty tematycznie: wojna francusko-pruska, I wojna światowa, II wojna światowa, jednostki sowieckie, historia lotnictwa, dzieje wojska polskiego raz wystawy czasowe – opowiada Zawadka. – Chcemy uwzględnić nowoczesne formy wystawiennicze, czyli postacie i dosyć duże dioramy w skali 1:1. W części muzealnej planujemy też odwzorować dywizję pancerną. Współpracujemy tutaj z dywizją pancerną żagańską. Zależy nam, żeby pokazać nie tylko czołgi, ale też uwzględnić zagadnienia logistyczne i inżynieryjne. Chcemy pokazać jak wyglądały wozy techniczne czy inżynieryjne, pokazać uzbrojenie – wylicza.
Druga część parku będzie typowo rekreacyjna. – Przede wszystkim policzyliśmy, że jest tam około 10 km ścieżek do biegania w różnych konfiguracjach. To mógłby być teren do organizacji imprez biegowych, Grand Prix Lubina, lig szkolnych czy biegów przełajowych. Drugi punkt to park linowy, na który dziś nadają się dwa miejsca. Oczywiście musi być też strefa dla dzieci, bo bez tego nie funkcjonuje żaden park. Będzie też strefa dla dorosłych, którzy lubią się przebierać za żołnierzy, biegać, strzelać do siebie farbą i grać w paintball – wylicza Marek Zawadka.





