To jest inwazja. Wojna

12

Wielu ciekawych rzeczy można się było dowiedzieć podczas dzisiejszej konferencji Ireny Rogowskiej, Władysława Bigusa i Andrzeja Holdenmajera. Że prezydent Raczyński wygrał poprzednie wybory dzięki wsparciu wójt Rogowskiej i burmistrza Holdenmajera. Że powiat nic nie robi dla okolicznych gmin, ale z drugiej strony przeinwestował ochotnicze straże pożarne. A także tego, że trwa u nas wojna.

Jak wynikało z zaproszenia, na konferencji miał zostać przedstawiony program KWW Rogowska Bigus Holdenmajer, a także kandydaci do rady powiatu, których wystawia ten komitet. I rzeczywiście część spotkania była poświęcona właśnie temu. Jednak zaczęło się od „obrony” skierowanej przeciwko prezydentowi Robertowi Raczyńskiemu.

– Obecne relacje między panem prezydentem i włodarzami trzech gmin są dramatycznie złe, żeby nie powiedzieć fatalne. Jest to otwarty konflikt, wręcz wojna z użyciem wszystkich możliwych środków, które są w dyspozycji miasta. Odbieramy to jako niczym niesprowokowaną inwazję na pokojowo nastawionych sąsiadów. Takie są w naszej ocenie fakty – mówi Tomasz Waśniewski, kandydat do rady powiatu, który zastrzegł, że wypowiada się w imieniu trzech włodarzy gmin Lubin, Ścinawy i Rudnej.

Po czym wyciągnął zdjęcie sprzed czterech lat, na którym widać prezydenta Lubina Roberta Raczyńskiego, burmistrza Ścinawy Andrzeja Holdenmajera i wójt gminy Lubin Irenę Rogowską. – Jeszcze kilka lat temu prezydent zabiegał o współpracę z obecnymi tu samorządowcami – przypomina kandydat na radnego powiatu. – I tu pytanie, czy to nie właśnie oni pomogli mu, udzielając swojego wsparcia i autorytetu, w wygraniu ostatnich wyborów? – pyta, jednocześnie sugerując odpowiedź. – Dzisiaj fotografuje się z innymi. Nie chodzi o to, że obecni tu samorządowcy komuś czegoś zazdroszczą, ale ostrzegają, że obecna przyjaźń może się bardzo szybko skończyć. I po wyborach obecni przyjaciele mogą być niepotrzebni, a być może zostaną wrogami jak tu obecni samorządowcy – dodaje.

Wójt Rudnej Władysław Bigus użył barwniejszego określenia: – Dobiera się na konkretny czas konkretnych ludzi, by ich jak przysłowiową gumę przeżuć i wypluć.

Samorządowcy przypomnieli również, że czują się pomijani przez powiat, bo realizuje on inwestycje jedynie w Lubinie. Może poza jednym wyjątkiem. – Na ochotniczą straż pożarną poszło dużo pieniędzy. O tak, straż pożarna faktycznie została przeinwestowana – dorzuca wójt Bigus.

A to wszystko dlatego, że powiatem rządzi jedna opcja polityczna, którą kieruje prezydent Raczyński. Dlatego właśnie dwóch wójtów i burmistrz zdecydowali się utworzyć własny komitet wyborczy i wystawić swoich kandydatów do rady powiatu.

– Majątek powiatu już nie wystarcza dla pana prezydenta, więc zaborczo sięga po następny majątek. Dlatego przygotowaliśmy swoich kandydatów, którzy będą starali się temu przeciwstawić. To ludzie z doświadczeniem. Są w stanie doprowadzić do tego, że powiat odzyska swoją rangę, powiatu zrównoważonego – mówi wójt Irena Rogowska.

KWW Rogowska Bigus Holdenmajer wystawia w sumie 28 kandydatów do rady powiatu. Są wśród nich osoby, z którymi samorządowcy współpracują od dawna, jak na przykład rzecznik Urzędu Gminy Lubin Janusz Łucki, dyrektor Centrum Kultury w Rudnej Bernard Langner oraz dyrektor szkoły w Ścinawie Dorota Wozowczyk. Wszystkich kandydatów można znaleźć na załączonym zdjęciu.

A co komitet ma w swoim programie? Przede wszystkim inwestycje drogowe w poszczególnych gminach, udrożnienie rowów melioracyjnych i zbiorników małej retencji, uaktywnienie funduszu ochrony środowiska, w tym odnawialnych źródeł energii, opracowanie zintegrowanej komunikacji na terenu powiatu, modernizację polityki oświatowej, wsparcie dla inicjatyw mieszkańców, rozbudowę infrastruktury turystycznej. Wszystkie priorytety komitetu można znaleźć na ulotce, którą przygotował (zdjęcie poniżej).

– Wygra ten kto uzyska największą akceptację wyborców – stwierdza Bigus. – My, drodzy państwo, jesteśmy przykładem tego, że nasi wyborcy nas akceptują, bo nie jesteśmy chwilowo – dodaje. – To nie jest tak, że jesteśmy tylko na czas wyborów, bo będziemy funkcjonować niezależnie od tego, jaki wynik osiągniemy. A spodziewamy się dobrego wyniku i będziemy na pewno mieli realny wpływ na to, co się będzie działo w powiecie. My się nie czepiamy. My się po prostu bronimy. Atakowani, bronimy się. To jest nasz protest przeciwko temu, że powiat jest w tym momencie tylko i wyłącznie powiatem prezydenckim – kończy.
http://youtu.be/aGLy4jC3ll4


POWIĄZANE ARTYKUŁY