Wójt w sądzie z internautami

9

Będę bronić mojego dobrego imienia w każdy sposób, czy się pani to podoba, czy nie. Na obrażanie nigdy się nie zgodzę – zapowiedziała pod koniec października wójt gminy wiejskiej Lubin Irena Rogowska. I słowa dotrzymała. Wójt podała naszą redakcję do sądu w trybie wyborczym, czyli przyspieszonym, oczekując iż wymiar sprawiedliwości nakaże nam zablokowanie niepochlebnych dla niej komentarzy i to tych sprzed wielu miesięcy. Sąd wniosek jednak oddalił tłumacząc, że to prywatne wypowiedzi internautów, wyrażane we własnym imieniu.

Publikacja „Wójt każe usuwać komentarze” powstała w dwóch powodów. Po pierwsze docierały do nas kolejne pisma od warszawskich prawników wynajętych przez Irenę Rogowską, którzy grozili, że jeśli nie usuniemy z portalu krytycznych uwaga internautów pod adresem wójt Rogowskiej, ta poda nas do sądu i będzie oczekiwała finansowej rekompensaty za poniesione straty moralne. Po drugie – podobnie szefowa gminy potraktowała też inną lokalną redakcję.

Dlatego sprawa została upubliczniona. I wywołała burzę w internecie. Większość komentatorów była bowiem zdania, że osoba publiczna powinna się liczyć z krytyką. Byli też i tacy, którzy wójt bronili.

Jakby nie było, pani wójt słowa dotrzymała. Skierowała sprawę do sądu i to wykorzystując przyspieszony tryb wyborczy. Zapomniała jednak, że tryb wyborczy dotyczy materiałów wyborczych. Zaś komentarze, których usunięcia domaga się Irena Rogowska, umieszczane były przez Czytelników i to na długo przed rozpoczęciem kampanii. Przypomniał jej to legnicki sąd okręgowy.

Wczoraj odbyła się niejawna rozprawa, na której sąd oddalił wniosek Ireny Rogowskiej. Właśnie otrzymaliśmy pismo w tej sprawie.

„Wniosek nie zasługuje na uwzględnienie” – czytamy w orzeczeniu sądowym. Podstawą żądania wójt był Kodeks Wyborczy, a konkretnie zapisy, że jeśli rozpowszechniane materiały wyborcze zawierają nieprawdziwe informacje, to kandydat lub jego pełnomocnik mogą zwrócić się do sądu.

„Takiego charakteru z pewnością nie posiadają komentarze internautów (…) albowiem nie pochodzą one od komitetu wyborczego, lecz stanowią jedynie prywatne wypowiedzi internautów, wyrażone we własnym imieniu. (…) Wypowiedzi na temat osoby kandydującej nie uzyskują przedmiotu materiału wyborczego tylko dlatego, iż trwa kampania wyborcza” – podała w uzasadnieniu sędzia Anna Bury.

Więcej: www.lubin.pl/aktualnosci,33280,wojt_kaze_usuwac_komentarze.html


POWIĄZANE ARTYKUŁY