Strzelił mu w głowę (AKTUALIZACJA)

59

42-letni mężczyzna został zatrzymany przez policję po tym, jak wtargnął na posesję i postrzelił w głowę jej właściciela. Mężczyzna przebywa w areszcie, a sprawę badają lubińscy funkcjonariusze.

Sytuacja miała miejsce w sobotę, 1 lutego, około godz. 17 w okolicach ul. Przemysłowej. – Konkubin córki mojej szwagierki wtargnął na naszą posesję i zaczął obrażać moją żonę. Gdy próbowałem go uspokoić, wyjął broń i oddał w moją stronę cztery strzały. Jeden z nich trafił mnie w głowę – relacjonuje pan Jerzy.

Poszkodowany mężczyzna na co dzień mieszka w Legnicy, jednak przy ul. Przemysłowej ma posiadłość, na której zatrzymany składuje materiały budowlane, wykorzystywane przy budowie domu, który powstaje kilkaset metrów dalej. – To wariat! Jest niebezpieczny, więc ostrzeżcie mieszkańców, szczególnie centrum, gdzie na co dzień mieszka – dodaje legniczanin.

Zdarzenie potwierdza oficer prasowy lubińskiej komendy, aspirant sztabowy Jan Pociecha. – Faktycznie w tym dniu doszło do awantury domowej, w wyniku której zatrzymano 42-latka. Mężczyzna użył przeciwko drugiemu broni hukowej. Poszkodowany w wyniku odniesionych obrażeń został przewieziony do szpitala – informuje rzecznik.

Teraz policjanci szczegółowo wyjaśniają okoliczności rodzinnej strzelaniny.

AKTUALIZACJA. Dziś (6 lutego) do naszej redakcji zgłosił się drugi z mężczyzn zamieszanych w tę sytuację. I przedstawia historię z zupełnie innej strony. – To wcale nie jest jego posesja. Babcia mojej partnerki zapisała mu tam tylko chlewik. A my mieszkaliśmy tam trzy lata i trzymaliśmy tam swoje materiały budowalne – zapewnia. –  On pierwszy mnie zaatakował. To były wojskowy, duży i silny mężczyzna. Pobił mnie, a ja w obronie użyłem tej broni. To zwykły straszak na zwierzęta, na pewno nic mu się nie stało. A ja wylądowałem w szpitalu – dodaje i pokazuje na swoje sińce pod oczami.


POWIĄZANE ARTYKUŁY