Ma pomysły i mało czasu

15

Marcin Nyklewicz złożył ślubowanie na sesji rady wiejskiej Lubin. Zastępca zmarłego Juliana Madzika oficjalnie dołączył więc do grona radnych. – Są nerwy, ale i pomysłów nie brakuje – zapewnia nowy przedstawiciel mieszkańców w radzie.

Nowy radny nie ukrywa, że czasu jest mało. – Będę więc starał się kontynuować dobrą pracę mojego poprzednika, z którym startowałem w pierwszej turze. Pomysłów nie brakuje. Jak tylko okazało się, że wygrałem wybory, już zaczęli zgłaszać się do mnie ludzie, że a to przydałoby się wybudować próg zwalniający, a to jakiś remont. Jako osoba jestem bardzo mocno związany z szeroko pojętą kulturą fizyczną, jednak jak moja praca się ułoży, przekonamy się w trakcie – opowiada Marcin Nyklewicz.

Marcinowi Nyklewiczowi podczas uroczystego ślubowania towarzyszyła mama Maria i kilkuletni krewny Tymek. – Jestem bardzo dumna z syna. Należała mu się ta wygrana, bo nie będąc w radzie zrobił wiele dla sportu, dzieci. Mój mąż niestety nie żyje, ale gdyby był tutaj dzisiaj z nami, to na pewno byłby bardzo dumny z syna – mówi wzruszona Maria Nyklewicz.

Przypomnijmy, że Nyklewicz, na którego zagłosowała niemal połowa osób biorących udział w wyborach uzupełniających, zastąpił zmarłego radnego Juliana Madzika z Raszówki. Kadencja nowego radnego potrwa jednak tylko do jesieni. W listopadzie odbędą się bowiem kolejne wybory samorządowe, które dla całej rady oznaczają koniec kadencji.

Radny zapytany o start w jesiennych wyborach przyznaje, że wszystko będzie zależało od współpracy z pozostałymi członkami rady. – Ja nie ukrywam, że chciałabym, żeby Marcin wystartował w następnych wyborach – dodaje pani Maria.

Po ukroczystym ślubowaniu wójt Irena Rogowska wraz z radnymi złożyła nowemu radnemu życzenia.


POWIĄZANE ARTYKUŁY