Wybory samorządowe zbliżają się wielkimi krokami, więc politycy rozpoczynają kampanię wyborczą. Dziś uaktywnił się radny Krzysztof Olszowiak, wielka zagadka tych wyborów. Dawniej aktywny członek Platformy Obywatelskiej, od czasów afery taśmowej tymczasowo bezpartyjny. W wyborach z całą pewnością zamierza wziąć udział, bo zależy mu, by było o nim głośno.
Olszowiak doszukał się zmian w ustawie o samorządzie gminnym, które weszły w życie kilka miesięcy temu. Zorganizował więc specjalną konferencję prasową, by obwieścić, że prezydent nie wcielił tych zapisów w życie, przez co niedopełnił obowiązków i powinna się nim zająć prokuratura.
– Złożyłem zawiadomienie do prokuratury z artykułu 231 Kodeksu Karnego o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezydenta Lubina spowodowanego niedopełnieniem przez niego obowiązków – informuje radny Olszowiak. – W skrócie sprawa wygląda tak: w maju 2013 roku posłowie znowelizowali ustawę o pracownikach samorządowych. Uwzględniono status doradców i asystentów, którzy po zmianie są już urzędnikami. Nie mogą być więc karani. Ustawa weszła w życie we wrześniu ubiegłego roku – zaznacza.
I tutaj pojawił się konkretny przykład. Prezydencki doradca do spraw edukacji Andrzej Pudełko. – Pan Pudełko najpóźniej do października powinien być zwolniony. Został skazany prawomocnym wyrokiem, więc nie może być urzędnikiem. Prezydent nie wypełnił swojego obowiązku, dlatego zgłosiłem sprawę w prokuraturze – podkreśla Olszowiak.
Podobne pismo skierował też do prezydenta, którego wzywa „do podjęcia działań mierzących do usunięcia naruszeń prawa” oraz do wojewody, by ten rozstrzygnął sprawę.
![]()
Sekretarz urzędu Lech Dłubała dziwi się, że w sprawę zaangażowano prezydenta. – To przecież ja zatrudniłem pana Pudełko – wyjaśnia. – Analizowaliśmy już tę sprawę, co więcej mamy nawet opinię z Biura Analiz Sejmowych, która mówi, że ustawa jest niekonstytucyjna. Wniosek jest jeden – prawo nie działa wstecz. To samo mówi przecież konstytucja. Pan Pudełko został zatrudniony przed zmianą ustawy, dlatego w naszej opinii, w żaden sposób nie naruszamy tutaj prawa – podkreśla.
Sekretarz mówi wprost – jeśli prawo zostało naruszone, to dlaczego sprawą wcześniej nie zajął się wojewoda? Dlaczego radny Olszowiak porusza temat dopiero teraz, po czterech miesiącach? – Wojewoda może przecież wydać decyzję zastępczą. Później doradca może się od niej odwołać i sprawą zajmie się sąd – dodaje na koniec.





