Na brak oświetlenia, poboczy oraz chodnika dla pieszych żalą się mieszkańcy Osieka. – Czy pani wójt jest zadowolona, że dzieci chodzą po ciemku na przystanek, z którego odjeżdża ich szkolny autobus? Czy potrzeba tragedii, by pani wójt zwróciła uwagę na problem? – denerwuje się pan Władysław w liście do redakcji. Sprawą zainteresowaliśmy rzecznika gminy wiejskiej Lubin, Janusza Łuckiego.
Niebezpieczną przeprawę mieszkańców Osieka i Pieszkowa na tamtejszy przystanek autobusowy opisał ze szczegółami jeden z naszych Czytelników. Pan Władysław sporządził kilka kopii dokumentu. Jedną z nich otrzymała także wójt gminy Lubin, Irena Rogowska.
Mężczyzna w swojej korespondencji żali się na brak lamp, poboczy oraz chodników wzdłuż ul. Pieszkowskiej w Osieku. – Nie wspomnę już o drogach gminnych, dojazdowych do posesji, w przypadku których nawet na zwykłe utwardzenie ludzie czekają latami, chodząc i jeżdżąc w błocie! – opowiada. – Taka jest wizytówka gminy Lubin? – pyta pan Władysław.
Sprawę skomentował rzecznik gminy wiejskiej Lubin, Janusz Łucki. Według przedstawiciela samorządu, mieszkańcy gminy bardzo często formułują swoje prośby w niewłaściwy sposób, stąd długi czas oczekiwania lub zupełne zaniechanie ich realizacji. – Takie sugestie należy sporządzać w formie wniosków, a takie – przynajmniej w sprawie oświetlenia w Osieku – na razie nie wpłynęły – wyjaśnia Janusz Łucki.
Rzecznik przypomina także, że w 2013 roku gmina, na całym swoim terenie, zainstalowała ponadto 15 ekologicznych słupów oświetleniowych. – Te urządzenia zasilane są energią słoneczną. Jedna z takich lamp została nawet ustawiona w Osieku. Jeśli tylko otrzymamy wnioski o kolejne tego typu inwestycje i budżet na to pozwoli, zajmiemy się problemem oświetlenia we wspomnianej wsi – dodaje.
Według pana Władysława sprawa i tak jest już przesądzona. – Proszę nie opowiadać bajek o braku środków, ponieważ życie pokazuje, że mieszkańcy gminy już dawno zostali podzieleni na tych, którym od razu po wybudowaniu domu robi się drogę i na takich, którzy takiej drogi już chyba nigdy się nie doczekają – podsumowuje Czytelnik.





