29:17 wygrały zawodniczki KGHM Metraco Zagłębia Lubin w meczu z chorzowskim Ruchem. O ile pierwsza połowa w wykonaniu obydwu drużyn była podobna, druga odsłona spokania należała już wyłącznie do podopiecznych Bożeny Karkut.
Spotkanie zaczęły niebieskie, ale to Zagłębie mogło rzucić pierwszą bramkę. Monika Wąż obroniła jednak rzut karny i dobitkę Karoliny Semeniuk-Olchawy. Wynik spotkania w 4. minucie otworzyła Joanna Obrusiewicz, a chwilę później podwyższyła z karnego na 2:0. Ruch mógł zaliczyć pierwsze trafienie w szóstej minucie, ale karnego Katarzyny Sadowskiej obroniła, grająca znakomite zawody Monika Maliczkiewicz. Chwilę później „Łosiu” obroniła rzut karny, wykonywany przez wypożyczoną do Chorzowa Sabinę Kobzar. Swoją pierwszą bramkę niebieskie rzuciły dopiero w 10. minucie, za sprawą Marleny Lesik. Zagłębie też nie grzeszyło skutecznością i po 13. minutach na tablicy wyników było 4:3. Kiedy karnego wykorzystała w końcu Marlena Lesik mieliśmy remis po 4. W 15. minucie Bożena Karkut poprosiła o czas dla swojej drużyny, a Ruch prowadził wówczas 5:4. Trzy minuty później było już 5:7. Miedziowe obijały słupki i poprzeczkę chorzowskiej bramki i nie mogły odzyskać prowadzenia. Aż do 25. minuty, kiedy po bramce Kingi Lalewicz mieliśmy 10:9. Pierwsza połowa zakończyła się remisem po 11, a ostatnią bramkę w tej części spotkania zdobyła z drugiej linii Joanna Obrusiewicz.
Początek drugiej połowy to piorunujące uderzenie Zagłębia. Tuż po przerwie do bramki rywalek trafiła „Semena”, chwilę później Vanessa Jelić i Kinga Lalewicz i miedziowe prowadziły trzema trafieniami. W 38. minucie na tablicy wyników było 16:11 dla podopiecznych Bożeny Karkut. Pierwszą bramkę po przerwie niebieskie zdobył dziewięć minut po wznowieniu gry. W drugiej połowie widzieliśmy już inne Zagłębie, lubinianki przede wszystkim poprawiły skuteczność, co miało przełożenie na wynik. W 45. minucie przewaga miedziowych wynosiła 10 bramek i było po meczu. Bożena Karkut wprowadziła na parkiet młode zawodniczki, a lubinianki do końcowej syreny podwyższały jeszcze swoje prowadzenie. Między słupkami szalała Monika Maliczkiewicz, z której pokonaniem zawodniczki Ruchu miały ogromne problemy. Dość wspomnieć, że niebieskie w drugiej połowie zdobyły tylko pięć bramek, w tym dwie z karnych. Mecz zakończył się pewną wygraną gospodyń, a ostatnią bramkę rzuciła wychowanka Zagłębia, Karolina Brenkus.
Po meczu odbyła się konferencja prasowa.
Mecz podsumowali trenerzy obydwu drużyn, Bożena Karkut i Janusz Szymczyk, a także zawodniczki Zagłębia – Karolina Semeniuk-Olchawa i Ruchu – Monika Wąż.
Zapraszamy do oglądania: http://youtu.be/w-fi4pdj4AA
KGHM Metraco Zagłębie Lubin – KPR Ruch Chorzów 29:17 (11:11)
Zagłębie: Maliczkiewicz, Tsvirko – Brenkus 1, Załęczna 5, Tracz 1, Semeniuk-Olchawa 7, Obrusiewicz 7, Paluch, Jelić 1, Lalewicz 2, Bader, Jochymek 1, Malta 4.
Ruch: Montowska, Wąż – Salomon 3, Ważna – Jasinowska, Kempa, Podrygała 3, Lesik 7, Krzymińska 1, Masłowska, Rodak 2, Sadowska, Kobzar 1, Drażyk Agnieszka, Drażyk Magdalena.





