Radiowóz zaparkowany na miejscu dla niepełnosprawnych – takie zdjęcie otrzymaliśmy od njednego z naszych Czytelników. – Już po raz kolejny widzę jak lubińska policja łamie prawo – twierdzi lubinianin. Rzecznik policji Jan Pociecha zapewnia, że to wyjątkowa sytuacja, która wymagała od mundurowych natychmiastowej reakcji.
Sytuacja miała miejsce wczoraj wieczorem przy ul. Jastrzębiej na Przylesiu. – Radiowóz policyjny zaparkował w miejscu dla niepełnosprawnych. Widocznie stróże prawa nic sobie z prawa nie robią. Ciekawie gdzie teraz swój pojazd zostawi niepełnosprawny? – denerwuje się mężczyzna, dodając, że zwykły mieszkaniec za takie wykroczenie dostaje przecież 500-złotowy mandat.
O komentarz poprosiliśmy rzecznika prasowego lubińskiej komendy. Jan Pociecha zapewnia, że pozostawienie radiowozu na miejscu dla niepełnosprawnych wymusiła na mundurowych sytuacja.
– Po godz. 20 zostaliśmy wezwani do interwencji domowej w jednym z mieszkań przy ul. Jastrzębiej. Policjanci wiedzieli, że jeden z jego lokatorów potrafi być agresywny. Gdy dotarli na miejsce okazało się, że wolne są jedynie miejsca parkingowe dla niepełnosprawnych. By interwencja przebiegła jak najszybciej, funkcjonariusze pozostawili samochód na jednym z takich miejsc – relacjonuje aspirant sztabowy Jan Pociecha.
Według oficera prasowego policjanci mieli do wyboru stanąć na miejscu dla niepełnosprawnych lub zastawić całą drogę. Wybrali więc mniejsze zło. – Mamy świadomość tego, że komuś mogło to sprawić kłopot. Tego typu interwencje trwają jednak najdłużej kilkadziesiąt minut. Po zakończeniu interwencji miejsce zostało odblokowane – zapewnia Jan Pociecha.





