Obrońcy KGHM dopięli swego. Komisja skarbu państwa zajmie się podatkiem od kopalin, który z dnia na dzień coraz bardziej pogrąża Polską Miedź. Nadzwyczajne posiedzenie wyznaczono na 9 stycznia. Do stolicy pojedzie m.in prezydent Lubina Robert Raczyński.
Codziennie z miedziowego holdingu do skarbu państwa wypływa około 6 mln zł. Sam prezes Herbert Wirth wielokrotnie przyznawał, że to dla spółki ogromne obciążenie. Posłowie opozycji zaczęli więc działać.
Jeszcze w listopadzie ubiegłego roku zapowiadali to obecni w Lubinie posłowie PiS Ewa Witek i Dawid Jackiewicz. Wtedy, na wniosek prezydenta, radni przyjmowali apel do premiera, by znieść podatek, który „zarzyna KGHM”.
– Bo mimo społecznych protestów podatek został uchwalony i temat ucichł. Wiele razy mówiliśmy, że KGHM to kura, która znosi złote jajka i dziś się tę kurę zarzyna! – mówi posłanka Elżbieta Witek z PiS. – A to jest nasz skarb narodowy. Bo co nam jeszcze zostało? KGHM, lasy państwowe. Skarbiec państwa jest pusty, wszystko zostało sprywatyzowane, dlatego musimy dbać, aby rząd nie wyciskał Polskiej Miedzi jak cytryny – tłumaczy.
Co więcej, poseł Jackiewicz,l wiceprzewodniczący komisji skarbu państwa już wtedy zapowiedział, że zwoła nadzwyczajne posiedzenie komisji skarbu. – Wezwiemy na nie prezesa Herberta Wirtha, by publicznie złożył wyjaśnienia i przedstawił jaki wpływ ma podatek na kondycję firmy. Dzięki temu posłowie będą mieli dokładny obraz sytuacji, a media ogólnopolskie upublicznią sprawę – tłumaczy.
Problem w tym, że tego samego dnia w Polskiej Miedzi zaplanowano rozmowy płacowe. Dlatego na razie nie wiadomo jeszcze czy tego dnia prezes Wirth będzie mógł wybrać się do stolicy. W Warszawie pojawi się natomiast prezydent Lubina Robert Raczyński.





