Od chwili gdy rząd wprowadził podatek od wydobycia niektórych kopalin, który obciąża KGHM, nie cichną głosy sprzeciwu. Teraz do władz w Warszawie chcą zaapelować radni województwa dolnośląskiego. – Mamy nadzieję, że nasz apel przyniesie skutek – mówi Tymoteusz Myrda, radny z Obywatelski Dolny Śląsk, który wraz z kolegami ze swojego klubu jest inicjatorem tego apelu.
Radni będą obradować w tej sprawie na sesji nadzwyczajnej w czwartek, 19 grudnia. Wtedy zdecydują, czy skierować apel o zniesieniu podatku do rządu.
– Mamy nadzieję, że posłowie i rządzący z Warszawy wreszcie zauważą, problemy Zagłębia Miedziowego, to, że podatek od wydobycia niektórych kopalni negatywnie wpływa na mieszkańców i tutejsze samorządy. Podatek oznacza mniejsze wpływy do budżetów samorządów, a także zagrożenie dla miejsc pracy – dodaje radny Tymoteusz Myrda.
Inicjatorzy apelu zauważają, że pobieranie tego podatku, który funkcjonuje już od prawie dwóch lat, może doprowadzić do redukcji wydobycia miedzi i srebra, a także do zamknięcia niektórych kopalń, a w konsekwencji do wzrostu bezrobocia.
Sam prezes KGHM Herbert Wirth podczas konferencji pracodawców w październiku stwierdził, że działalność ZG Lubin stała się nieopłacalna w kontekście podatku od wydobycia niektórych kopalin.
Wcześniej podobny apel wzywający do zniesienia wspomnianego podatku wysłali do rządu radni miejscy Lubina oraz prezydent Robert Raczyński.
W ubiegłym roku za trzy kwartały KGHM z tytułu tego podatku zapłacił do budżetu państwa 1,9 mld zł, czyli 6 mln zł dziennie!





