Dla górników nie mają, a na szkolenia jeżdżą

12

4,5 mln zł na szkolenia dla menadżerów to zdaniem związkowców z KGHM gruba przesada. Miedziowa Solidarność wysłała w tej sprawie pismo do prezesa Herberta Wirtha, w którym pyta wprost – jak pan może spojrzeć w oczy pracownikom, dla których nie ma na podwyżki, a pan ciągle twierdzi, że musimy obniżać koszty produkcji?

W ciągu najbliższych dwóch lat w cokwartalnym systemie przeszkolonych ma być około 40 osób. Menadżerowie mają uczyć się w Szwajcarii i Colorado w Stanach Zjednoczonych, a spółka zamierza wydać na ten cel aż 4,5 mln zł.

– Domagamy się wstrzymania takich działań i ukarania osób odpowiedzialnych za te decyzje. W naszej ocenie to działanie na szkodę spółki – podkreśla szef związku Józef Czyczerski.

Zdaniem związkowców, takie decyzje zarządu to jawna arogancja i prowokacja w stosunku do pracowników, których roczne dochody są często mniejsze od tych wydatków przeznaczonych na jednego menagera.

– To kolejny bulwersujący przykład, że głoszone hasła o obniżeniu kosztów są propagandową fikcją i służą tylko do usprawiedliwienia antypracowniczej polityki. Wygląda na to, że zarządowi nie zależy na obniżaniu kosztów, lecz na usatysfakcjonowaniu wybranych osób i zaspokojenia nieograniczonej pazerności „zaprzyjaźnionych” z rządzącym układem politycznym firm – mówi wprost Czyczerski.

Związkowcy dodają też, że nie pozwolą, by zarząd dalej kompromitował Polską Miedź. – Nie będziemy biernie przyglądać się niszczeniu marki firmy, a tym samym naszych miejsc pracy – podkreślają działacze Solidarności.


POWIĄZANE ARTYKUŁY